Zanim staniesz na scenie… POZOWANIE lekcja 2 BICEPSY PRZODEM

12 stycznia 2017
76 Wyświetleń

W poprzednim numerze Perfect Body przedstawiłem Wam ogólne zarysy dotyczące pozowania oraz na co należy zwrócić uwagę, aby pokazać się na scenie sędziom w jak najlepszym świetle, uwypuklić własne zalety. Tym artykułem rozpoczynamy cykl omawiający każdą pozę dokładniej, gdyż to właśnie niuanse często decydują o tym, kto wznosi go góry puchar zwycięzcy, a kto stoi w tym czasie z boku sceny.

BICEPSY PRZODEM

Stajemy przodem do sędziów i publiczności, stopy blisko siebie, pięty prawie złączone, a palce stóp skierowane na zewnątrz. Nogi lekko ugięte, kolana nieznacznie skierowane na zewnątrz. Taki układ nóg pozwala na lepsze napięcie mięśni ud i ukazuje lepszą ich separację. Z tej pozycji unosimy ręce w górę (nie na boki, gdyż można uderzyć rywala stojącego obok w porównaniu) i opuszczamy w bok, jednocześnie uginając w stawach łokciowych do kąta ok. 90 stopni między ramionami, a przedramionami. Dłonie zaciśnięte w pięści kierujemy do wewnątrz, co daje nam lepsze napięcie mięśni bicepsów. Brzuch wciągamy, robiąc tzw. próżnię lub napinamy. Do Was należy wybór wariantu. Obie formy są poprawne i na równi oceniane przez sędziów, więc czynnikiem decydującym musi być lepsza prezentacja Waszej sylwetki oraz umięśnienia. Od siebie mogę podpowiedzieć, że zawodnicy, którzy mają przykrótkie nogi w stosunku do tułowia lepiej wyglądają w wersji z napiętym brzuchem. Tego typu prezentacja bicepsów przodem optycznie skróci nieco tułów. W trakcie wykonywania pozy muszą tylko zwrócić uwagę na to czy nie tracą przy tym na szerokości w obręczy barkowej – jeśli mają dosyć szerokie obojczyki to nie ma takiej obawy.

Mimo że poza nazywa się podwójny biceps przodem (przecież musi się jakoś nazywać J) oceniane są ogólne proporcje oraz wszystkie mięśnie widoczne przy tej pozie, czyli najszersze grzbietu, talii, ud i łydek.

Pamiętać należy, aby nie wychylać głowy przed ciało, bo to ona wysunie się na pierwszy plan i może spowodować, że będzie wizualnie zbyt duża w stosunku do reszty ciała. Zwracam też Waszą uwagę na to, aby pozując przodem do sędziów nie odchylać się w tył, gdyż oni siedzą niżej i nie zobaczą kompletnej sylwetki. Warto raczej pochylać się nieznacznie w przód, co spowoduje lepszą widoczność mięśni najszerszych i ramion. W tej pozie nie cofamy ramion w tył, bo ściągną się łopatki, co powoduje mniejszą szerokość mięśni najszerszych grzbietu. Przyjmując pozę bicepsy przodem, nie stajemy ze zbyt szeroko rozstawionymi nogami, bo wygląda to nieestetycznie, a dodatkowo u zawodników ze szczuplejszymi udami tworzy to wolną przestrzeń między udami i jeszcze bardziej uwydatnia szczupłość tych ud.

Piotr Głuchowski
 

Wystaw komentarz