SEX

SAMIEC ALFA – PRZYWÓDCA SPOŁECZNEGO OLIMPU

28 grudnia 2016
252 Wyświetleń

Wakacyjne miesiące skłaniają do rozmyślań na temat własnej męskości, gdyż w czasie urlopów jest ona wielokrotnie „testowana”. Początek wakacji u niektórych wyzwala marzenie o staniu się hipermęskim samcem alfa. Ale kim właściwie jest samiec alfa? W świecie zwierząt to niepodważalny przywódca stada np. watahy wilków, osobnik najsilniejszy, o najlepszych genach, posiadający dużą ilość samic i pierwszeństwo w ich wyborze. W ludzkim świecie obraz ten nie jest już taki jednoznaczny, ponieważ to, co jest współcześnie rozumiane pod hasłem „męskość” to swoista hybryda kulturowa. Męskość przestaje być postrzegana przez pryzmat jej biologicznie wrodzonych cech i ustępuje miejsca kulturowo kreowanym standardom funkcjonowania, które mają pozwalać mężczyźnie na czerpanie większej radości z życia. Wizerunek idealnego mężczyzny staje się tym samym coraz bardziej fizyczny i brutalny, a on sam kontrolujący i agresywny. Ale czy właśnie o to chodzi w naturalnym przywództwie?

SAMIEC ALFA

Dominujący w stadzie samiec alfa niegdyś polował na mamuty i toczył krwawe boje.

Dzisiejszy samiec alfa to mężczyzna z platynową kartą kredytową, noszący markowe ubrania, posiadający luksusowy samochód i najnowsze gadżety, a nade wszystko – odnoszący liczne sukcesy osobiste i zawodowe.

Kiedyś liczyła się przede wszystkim siła jego mięśni, mocna psychika i kontrola ekonomiczna. Współcześnie stał się ważny również jego wygląd, który jest istotnym czynnikiem w walce o dominację i sukces. Przywódca oczywiście musi dobrze wyglądać, lecz jego powodzenie nadal jest w głównej mierze zasługą wyjątkowego charakteru.

Z tej perspektywy, siła fizyczna odgrywa już mniejszą rolę w drodze na społeczny Olimp, niemniej jednak, same mięśnie nadal pozostają symbolicznym przymiotem męskości i stanowią atrybut męskiej dominacji.

Samiec alfa to pełen testosteronu przywódca, z którym liczy się każdy. Dzięki posiadanej charyzmie i magnetycznej osobowości jest społecznie potężny i uprzywilejowany na każdej płaszczyźnie życia. Jest bezkompromisowy, dominujący i wywołuje uległość. Jego unikatowe cechy osobowości sprawiają, że postrzegany jest jako niekwestionowany autorytet, posiadający ogromną możliwość wpływania na osobników obu płci. Jest silnie zorientowany na sukces, ale właściwie nie musi się nawet szczególnie starać. Po prostu bierze, co chce – i ma. Zawsze jest pierwszy – pierwszy na drabinie społecznej, pierwszy wybiera partnerkę, pierwszy posiada najnowsze gadżety. Dla niego ważna jest ustalona hierarchia, dlatego dąży do zajmowania stanowisk na pozycji lidera. Kiedy zagrożona jest jego wysoka pozycja, przestaje liczyć się z pragnieniami, potrzebami i zdaniem innych, bowiem w walkę o własne terytorium wpisany jest element jego samczej siły. Forsuje wtedy swoje pomysły, co uniemożliwia jego funkcjonowanie w grupie, w której inni nie uznają jego zwierzchnictwa. Najważniejsze staje się wówczas zwycięstwo – bycie pierwszym i bycie najlepszym. Jednakże w rzeczywistości jego magnetyzm sprawia, że najczęściej inni sami wycofują się z walki z nim.

Samiec alfa jest doskonałym i wymarzonym kochankiem. Pomysłowy i wytrwały, wyzwala wzrost poziomu podniecenia. Kobiety podczas kontaktu seksualnego z mężczyzną alfa silniej reagują na doznania płynące z samego aktu. Co więcej, aby zdobyć jego uznanie na dużo mu pozwalają, bardziej się starają i mobilizują wszelkie siły, by wyjść naprzeciw wymaganiom i oczekiwaniom partnera.

Taki mężczyzna tworzy liczne relacje seksualne, ale nieliczne trwałe związki. W wymiarze współczesnego partnerstwa uchodzi wprawdzie za osobę opiekuńczą, lecz silnie przy tym władczą. Potrafi bardzo dobrze dbać o swoją kobietę i dzieci, jednakże ta troska wynika z pozycji władzy, którą daje fakt posiadania. Motyw władzy realizowany w związku sprawia, że czuje się dzięki temu jeszcze bardziej ważny. Swoim stałym partnerkom potrafi dać prawdziwe szczęście, ale tylko takim, które lubią się czuć „jego kobietami”. Choć kobiety sfeminizowane również za nim tęsknią. Nie są go jednak w stanie zaakceptować, ponieważ nie chcą się czuć czyjąś własnością – a bycie z nim to przecież zgoda na całkowite podporządkowanie się.

Samiec alfa nie musi być przystojny, podobnie jak nie każdy sport wymaga celebrowania muskulatury ciała. W niektórych dyscyplinach najbardziej pożądane są wcale nie rozbudowane mięśnie, lecz smukłość, gibkość czy zwinność – i to one zachwycają. Sekretem takiego mężczyzny jest sposób jego noszenia się, tzn. tego, jak się porusza, zachowuje, ubiera. To właśnie noszenie się – męskie, dumne, zdecydowane i pewne siebie – jest postrzegane przez kobiety jako wysoce pociągające i nasycone erotyzmem. Ubiorem i dodatkami wysyła przy tym właściwe komunikaty, odzwierciedlające jego osobowość, silny charakter, stabilność emocjonalną, racjonalność i możliwość osiągania kolejnych sukcesów.

WŁADZA

W ujęciu ewolucyjnym nie jest tajemnicą, że kobiety poszukują partnerów zamożnych, o wysokiej pozycji społecznej, ambitnych i osiągających sukcesy, a unikają tych, którzy nie cieszą się szacunkiem otoczenia oraz których łatwo jest zdominować. Wybierają wobec tego tych o cechach charakteryzujących mężczyzn posiadających władzę.

Samiec alfa to wzór mężczyzny władczego.

Posiadana przez niego władza jest jednym z najsilniejszych afrodyzjaków, który przyciąga szerokie rzesze przedstawicielek płci pięknej. Jest też afrodyzjakiem dla samego mężczyzny, bo zachęca go do większej aktywności seksualnej. Mężczyzna sprawujący władzę dąży do przekazywania swoich dobrych genów. Skłania go to poniekąd do promiskuityzmu (licznych kontaktów seksualnych pozbawionych więzi emocjonalnej), co zwiększa szansę na przyciągnięcie do siebie młodych, zdrowych i pięknych kobiet, które zapewnią przetrwanie jego linii. Tym samym, im wyżej mężczyzna stoi na drabinie społecznej, tym bardziej wzrasta prawdopodobieństwo poligamii (współżycie jednego mężczyzny z licznymi kobietami). To wyjaśnia, dlaczego mężczyźni posiadający władzę tak często mają kochanki. Kontakty seksualne mogą wtedy służyć utrzymaniu zależności: władza-podporządkowanie, czyli potwierdzaniu własnej dominacji. Samiec alfa uwydatnia ją również odpowiednimi atrybutami: pięknymi kobietami u swego boku, zaszczytnymi tytułami, drogimi samochodami i okazałymi apartamentami, bo przecież autorytet musi wyglądać w sposób odpowiedni.

Fakt, że uzyskanie władzy generuje większą atrakcyjność i aktywność seksualną, potwierdzają liczne biografie znanych osób ze świata polityki, show biznesu, czy sztuki – Elvis Presley, Jimi Hendrix, Clark Gable, czy też Casanova. Niewątpliwie również sport daje taką władzę. Wystarczy pomyśleć, jak wielu byłych sportowców odnajduje się w piastowaniu wysokich stanowisk w sferze biznesu czy polityki i jeszcze na długo po zakończeniu kariery sportowej cieszy się uznaniem i szacunkiem społecznym.

Niemniej jednak, władza i dominacja mężczyzny alfa opiera się przede wszystkim na takich cechach jak: siła wewnętrzna, magnetyczna osobowość, wiedza, inteligencja i kompetencja. Cechy te pozwalają mu uzyskać miano autorytetu wewnętrznego, tzn. że uległość innych wobec niego i ich gotowość do podporządkowania mu się jest dobrowolna, wynika z uznania dla jego funkcji oraz z podziwu dla jego osoby. Tajemnica zdobycia pozycji autorytetu wewnętrznego nie tyle jest skutkiem stosowanych przez niego technik oddziaływania na innych, ile następstwem cech charakteru i przyjętych wartości. W konsekwencji znaczenia nadaje mu grupa osób, z którymi żyje. Nie jest samozwańcem – to inni członkowie grupy wybierają go na przywódcę, co jest uzasadnione tym, że samiec alfa odnosi realne sukcesy.

Mężczyzna alfa kończy się tam, gdzie zdobywana władza przestaje być udziałem zdolności, a uzyskiwana jest za pomocą siły fizycznej oraz wzbudzania strachu i lęku, bądź zajmowanego wyłącznie wysokiego stanowiska.

MACHO

Samiec alfa jest często utożsamiany z mężczyzną macho. Okazuje się jednak, że nie jest to taki sam typ męskości. W kulturze latynoamerykańskiej macho jest uosobieniem mężczyzny odważnego, pracowitego, odpowiedzialnego i godnego uznania przez obie płcie. Z kolei w kulturze anglosaskiej jest to człowiek wywołujący liczne konflikty, nieokrzesany i skłonny do alkoholizmu. Na jego tożsamość składa się wysoki poziom egoizmu, bezkrytyczny stosunek do własnej płci oraz pogarda dla płci przeciwnej. Kobiety traktuje jak własność, którą może poniżać i ośmieszać oraz jako narzędzie do uzyskiwania przyjemności. Mężczyzna macho jest tym samym niegodziwy na płaszczyźnie funkcjonowania seksualnego, co wynika z głębokiego przekonania o ponadprzeciętnym potencjale seksualnym oraz o możliwości posiadania każdej kobiety. Bycie macho to stuprocentowa męskość, lecz tylko w jego własnym mniemaniu. Ma przekonanie, że jest odporny na każde zranienie. Brutalny anglosaski macho zdobywa władzę za pomocą siły fizycznej, przemocy, agresji oraz wywoływania strachu i ranienia innych, zupełnie inaczej niż latynoamerykański macho, dominujący dzięki własnym kompetencjom i szacunkowi wzbudzanemu wokół. W tym ujęciu to wyłącznie latynoamerykański macho jest synonimem samca alfa. Oba typy macho mają jednakże kilka cech wspólnych: siłę, pewność siebie, dominującą pozycję i ekstremalną męskość.

SAMIEC ALFA W SPORCIE

Poza pragnieniem posiadania atrakcyjnego i sprawnego ciała oraz utrzymania dobrej kondycji fizycznej, aktywność sportowa zawiera w sobie silny element służący udowadnianiu własnej męskości. Sport jest twierdzą męskiej władzy oraz umacniania i celebracji męskiej dominacji. Jeżeli mężczyzna chce podkreślać swoje członkostwo w dominującym nurcie męskości musi być silny, wytrzymały, gotowy do współzawodnictwa, musi też walczyć o zwycięstwo i niestrudzenie dążyć do sukcesu. Na tej drodze uprawianie sportu poniekąd „zmusza” do bycia samcem alfa. W sporcie przecież istnieją silne nakazy zwyciężania, bycia pierwszym i bycia najlepszym. Sportsmenowi nie pozostaje nic innego, jak być zorientowanym na sukces i nieustępliwie podążać ku wyznaczonemu celowi.

W sporcie rekreacyjnym oraz zawodowym każdy mężczyzna teoretycznie ma podobne szanse na osiągnięcie sukcesu, niezależnie od urody, stanu majątkowego i wykształcenia. W sporcie przecież liczą się wyniki, które jednocześnie mogą podkreślać męskość mężczyzny. Niektórzy osiągają ten stan, gdy stają na najwyższym podium w skali międzynarodowej, inni – gdy uda im się osiągnąć wymarzoną sylwetkę albo pokonać własne ograniczenia. Każdy jednak staje się wtedy bohaterem. Widziany jest przez wielu jako prawdziwy, twardy mężczyzna, podziwiany przez innych przedstawicieli swojej płci i uwielbiany przez kobiety. Szczególne miejsce mają tu dyscypliny kontaktowe, w których manifestują się typowe męskie cechy, takie jak: moc, agresywność, skłonność do przemocy, a także takie, które wyraźnie kultywują męską siłę. Silni i agresywni mężczyźni bardzo szybko przemieniają się w sportowych i medialnych herosów. Z kolei mężczyźni osiągający nawet bardzo dobre wyniki, ale uprawiający sporty niewymagające demonstrowania siły i dominacji (dyscypliny postrzegane jako kobiece) bohaterami się nie stają. Niemniej jednak, aktywność sportowa jest dobrym sposobem na powodzenie bez względu na wyjściowy status społeczny i materialny. Wyjątek stanowią tzw. elitarne dyscypliny, takie jak np. golf, tenis, żeglarstwo, jazda konna, które wymagają pewnych specyficznych cech. Już samo ich trenowanie wyraża męską dominację, gdyż wiąże się z niezwykłymi zdolnościami lub z odpowiednio pokaźnym kontem bankowym.

Nie każdy mężczyzna traktuje jednak uprawiany przez siebie sport jako narzędzie do demonstrowania swojej męskości, siły i dominacji. Także wśród tych odnoszących sukcesy sportowe, wywyższanych za niezwykłe osiągnięcia i uwielbianych przez kobiety są tacy, którzy nie mogą lub nie chcą być bohaterami. U pierwszych niemożliwe jest to ze względu na rys osobowościowy, a drudzy wybierają inną drogę konstruowania własnej tożsamości jako mężczyzny odmiennego od kreowanego wizerunku popkulturowego. Aktywność sportowa staje się wtedy dla nich źródłem innych doznań i przyjemności, niż uzyskiwanie uznania społecznego i zdobywanie władzy.

JAK DALEKO MI DO SAMCA ALFA?

Mężczyzna to zazwyczaj mieszanka wielu różnych cech i postaw. Poniżej znajduje się opis siedmiu typów męskości. Przeczytaj wszystkie stwierdzenia i zaznacz te, z którymi najbardziej się zgadzasz i które najlepiej do Ciebie pasują. Następnie wybierz typ męskości, w którym podkreśliłeś najwięcej punktów.
pb17_117_1

 

Jeśli najwięcej zgodnych z Twoją opinią przekonań zaznaczyłeś dla typu I, to oznacza, że jesteś playboyem, jeśli dla typu II – Rambo, typu III – konkwistadorem, typu IV – pseudomacho, typu V – cowboyem, typu VI – partnerem, a typu VII – latynoskim macho.

Każdy z typów męskości można ulokować w jednym z segmentów opisujących postawę do partnera i seksu: purytanie, pasywni, hedoniści i partnerzy. Dopasuj swój typ męskości do jednego z segmentów i dowiedz się, jaka postawa wobec życia intymnego jest Tobie najbliższa.

pb17_117_2

 

Osoby, których odpowiedzi klasyfikują się do segmentu purytanie, przywiązują dużą wagę do partnerki, ale sam seks ma w ich życiu małą wartość. Tacy mężczyźni uważają, że warunkiem udanego seksu jest miłość i nie szukają okazji do nawiązywania pozapartnerskich relacji seksualnych. W łóżku nie eksperymentują i nie dbają o urozmaicanie aktu, są raczej tradycjonalistami.

Przynależność do segmentu mężczyzn pasywnych oznacza brak przywiązywania znaczącej wagi zarówno do partnerki, jak i do seksu. Tacy mężczyźni uważają, że aktywność seksualna nie odgrywa dużej roli w życiu. Są mało aktywni seksualnie. Częściej niż inni nabierają ochotę na seks po spożyciu alkoholu. Miłość nie jest dla nich warunkiem udanego życia seksualnego. Poza tym, rzadko wierzą w miłość do jednej osoby. Nie urozmaicają seksu i nie poszukują nowych form współżycia. 

Hedoniści to z kolei osoby, dla których seks ma ogromne znaczenie, ale sama partnerka seksualna niewielkie. Przywiązują oni wagę do odpowiedniej atmosfery podczas erotycznych zbliżeń. Nierzadko potęgują doznania seksualne poprzez spożycie alkoholu. Uważają, że kobieta powinna zaspokajać przede wszystkim ich potrzeby. Nie wierzą w miłość do jednej kobiety. Są zdania, że tylko częsta zmiana partnerek pozwala na uzyskiwanie całego bogactwa doznań. W łóżku wykorzystują wachlarz możliwych form współżycia. 

Partnerzy to mężczyźni, którzy dbają zarówno o swoją partnerkę, jak i o seks z nią. Są raczej niechętnie nastawieni do seksu bez zaangażowania. W kontaktach seksualnych preferują jedną, kochaną przez siebie osobę. W łóżku dbają o dobry seks. Dużą wagę przywiązują do gry wstępnej, odpowiedniej atmosfery i urozmaicania aktów płciowych. 

SZYBKI KURS – JAK STAĆ SIĘ SAMCEM ALFA?

Nie każdy mężczyzna może być samcem alfa, ponieważ jest to kwestia wpisana w geny i biologiczną konstrukcję funkcjonowania osobowości. Owszem, może kreować się na samca alfa i przyjmować hipermęską pozę, aby zdobyć szacunek i uznanie, ale nie może nauczyć się, jak nim być.

Samcem alfa nie można po prostu się stać – jest się nim albo nie.

Ktoś, kto wbrew własnym predyspozycjom lansuje się na mężczyznę alfa szybko staje się niewiarygodny, sztuczny, a nawet groteskowy. Jego autentyczność jest bowiem wyczuwana przez kobiety, a także innych przedstawicieli płci męskiej. Ponadto, nie każdy mężczyzna chce być dominującym samcem, a nie każda kobieta potrzebuje mężczyzny alfa. Niektórzy w pełni zadowalają się niższą pozycją w stadzie. Cały urok tkwi w różnorodności. Czym bowiem byłoby stado, gdyby każdy chciałby być w nim przywódcą?

Wyobraź sobie małą, odległą od cywilizacji wioskę, w której zamieszkuje 6 mężczyzn, 6 kobiet i 13 dzieci. Załóżmy, że każdy z mieszkańców wioski jest odpowiedzialny za konkretne zadanie, np. dwóch mężczyzn zdobywa pożywienie, dwóch stoi na straży, jeden zajmuje się produkcją narzędzi, jeszcze inny pełni rolę przywódcy, dwie kobiety odpowiedzialne są za przyrządzanie posiłków, jedna za pranie, jedna jest nauczycielką, dwie kolejne robią wszystko, aby nie pracować, dwoje dzieci karmi zwierzęta itp.

Teraz wyobraź sobie taką samą wioskę, w której wszyscy chcą być przywódcami i podejmują konkretne działania, aby to osiągnąć.

Na końcu wyobraź sobie wioskę, w której wszyscy pragną wyłącznie odpoczywać i unikają jakiejkolwiek pracy.

Porównaj teraz wszystkie trzy obrazy i zastanów się, członkiem której wioski chciałbyś być? Wyłącznie pierwsza daje szanse na zadowalające życie. W drugiej toczone będą nieustanne walki, w których pojawi się wiele ofiar. W trzeciej prawdopodobnie wszyscy umrą z głodu.

Obraz ten pozwala lepiej zrozumieć, że w każdej grupie potrzebne są osoby pełniące odmienne role i posiadające różne statusy. Bycie samcem alfa oczywiście znacząco zwiększa szansę na poznawanie kobiet i udaną randkę, ale nie zawsze na udany związek. Wprawdzie prawie każda kobieta fascynuje się nim, preferuje jako kochanka i chętnie mu ulega, ale tylko część wybierze go na partnera. Ten sam mężczyzna może przecież prezentować całkowicie odmienną wartość dla poszczególnych kobiet.

Jeśli więc nie jesteś typowym samcem alfa, to zamiast tracić energię na dążenie do nieosiągalnego celu, lepiej wykorzystaj ją do dojrzałej akceptacji i cieszenia się własną niepowtarzalną męskością. Przecież dla reszty samców w stadzie też znajdą się samice.

dr Izabela Zofia Stankowska

Najważniejsze pozycje literaturowe:

Buss, D. (2007). Ewolucja pożądania. Jak ludzie dobierają się w pary. Gdańsk: GWP

Izdebski, Z. (2012). Seksualność Polaków na początku XXI wieku. Studium badawcze. Kraków: WUJ

Lew-Starowicz, Z., Fijałkowska-Grabowiecka (2004). Seks kontrowersyjny. Warszawa: Bellona

Morris, D. (1997). Zwierzę zwane człowiekiem. Warszawa: Świat Książki