PSYCHOLOGIA SPORTU – MODA CZY KONIECZNOŚĆ?

13 stycznia 2017
231 Wyświetleń

Artykuł stanowi wprowadzenie w tematykę psychologii sportu, która będzie rozwijana w kolejnych wydaniach Perfect Body.

CELEM ARTYKUŁU JEST:

– przekazanie podstawowych informacji na temat tego, czym jest psychologia sportu,
– czym zajmuje się psycholog pracujący w sporcie,
– na czym polega taka praca.

CZYM JEST PSYCHOLOGIA SPORTU?

Psychologia sportu jest dziedziną nauki, której zadaniem jest badanie czynników wpływających na efektywność funkcjonowania ludzi zaangażowanych w aktywność sportową (zawodników i członków sztabów szkoleniowych). Na podstawie tych badań tworzone są projekty oddziaływania, których celem jest podniesienie skuteczności działania wspomnianych powyżej osób. 

Psychologia sportu sięga do innych działów psychologii (psychologia społeczna, rozwojowa, kliniczna, psychofizjologia i inne), wykorzystując ich zdobycze i adaptując do potrzeb aktywności sportowej.

CZYM ZAJMUJE SIĘ PSYCHOLOG SPORTU?

Podstawowym zadaniem psychologa pracującego w sporcie jest projektowanie i realizacja zaplanowanych treningów umiejętności psychologicznych. Można więc powiedzieć, że psycholog sportowy edukuje w zakresie wiedzy i umiejętności, które to z kolei korzystnie wpływają na realizację zadania sportowego. Treningi takie traktujemy zatem jako działalność promującą określone style zachowania (a nawet filozofię życia), ale częstym ich zastosowaniem jest działanie interwencyjne i korekcyjne. Możemy to rozumieć jako pomoc w zmianie zachowań mniej korzystnych na bardziej korzystne (z punktu widzenia samego zainteresowanego, który ma chęć poddać się takiemu oddziaływaniu). 

Psycholog sportu może również spotkać się z sytuacją, gdzie wymagana jest interwencja jako pomoc w rozwiązaniu konkretnego kryzysu (interwencja kryzysowa). Mowa tutaj o takich sytuacjach, kiedy nie mamy dużo czasu na działanie, a osoba uprawiająca sport znajduje się w sytuacji odbieranej przez nią jako trudna i często ma poczucie, że samodzielnie nie potrafi znaleźć skutecznego rozwiązania. Takie sytuacje wywoływane są często przez nagłe, niespodziewane zdarzenia (ciężki uraz, bardzo nieudany start).

Dodatkowo, cześć psychologów specjalizuje się w prowadzeniu badań naukowych, co daje niezbędne podstawy do pracy dla psychologów sportu – praktyków.

FAKTY I MITY NA TEMAT PSYCHOLOGII SPORTU

„jak jestem ‘mocny’ to nie potrzebuję psychologa”

Stwierdzenie to sugeruje, że psycholog pracuje tylko z zawodnikiem (trenerem), który ma problemy. Niestety, dla niektórych osób nie istnieje rozróżnienie specjalizacji w ramach psychologii. Częstokroć pierwsze skojarzenie z hasłem ‘psycholog’ wiązane jest z terminem ‘psychoterapeuta’, ‘psycholog kliniczny’, specjalista od zaburzeń i słabości. A skoro tak: to zapewne również psycholog ‘od sportu’ będzie robił ‘terapię’, będzie chciał z czegoś ‘wyleczyć’. A ja przecież nie jestem ‘chory’. I w ten sposób koło się zamyka. Istotne jest, aby przypomnieć, iż w ramach psychologii mamy coraz to więcej specjalizacji (m.in. psychologia kliniczna, zarządzania, reklamy, transportu, zdrowia, rozwojowa, rehabilitacji, uzależnień i inne). Tak więc, każdy z psychologów posiada pewną ogólną wiedzę z zakresu tej dziedziny, ale, aby być ekspertem w swoim fachu, podejmuje specjalistyczne szkolenie. Zależność ta jest oczywista w wielu innych zawodach (np. lekarskich). Niestety, niektórzy nie zadają sobie trudu, aby również w ten sposób patrzeć na psychologię. Konieczne jest zatem weryfikowanie specjalisty, z którym chce współpracować człowiek uprawiający sport. Dyplom ukończonych studiów psychologicznych i specjalizacja dziedzinowa, to wstępne wyznaczniki.

Dodatkowo – trening psychologiczny w sporcie nie jest tylko po to, aby ‘wyciągnąć kogoś z dołka’, ale głównie po to, aby kogoś rozwinąć. W jednym z klubów, gdzie pracowałem, zawodnik zwrócił się do trenera ze stwierdzeniem: „trenerze, ja jestem mocny, nie potrzebuję psychologa!”. Na co ten mu odpowiedział: „nic nie szkodzi, popracujesz – będziesz jeszcze silniejszy!”.
I to oddaje istotę pracy – dbanie o ciągły rozwój.
Skoro zawodnik pracuje nad rozwojem fizycznym, technicznym, taktycznym – to dlaczego nie miałby pracować nad rozwojem mentalnym? Nikt nie oczekuje, że bez pracy wykonanej przez zawodnika poprawią się jego dyspozycje motoryczne. Zbyt często patrzy się w ten sposób na aspekt mentalny – nie zakłada się, że trzeba przeprowadzać również i w tym aspekcie normalny, systematyczny trening. A tak jest. Potwierdza to i praktyka, i nauki o kulturze fizycznej.

„jeśli pójdę do psychologa to znaczy, że jestem słaby i narażę się na drwiny ze strony innych”

Na szczęście jest to twierdzenie coraz mniej popularne. Dużo w tym zakresie dały świadectwa znanych sportowców pracujących z psychologami, którzy taką współpracę bardzo sobie cenili (m.in. Adam Małysz, Otylia Jędrzejczak, Artur Boruc). Potrafili pokazać, że człowiek sukcesu to ten, który wie, czego potrzebuje do rozwoju i dobiera do pracy takich specjalistów, którzy w tym rozwoju będą mu pomocni. Nie patrząc przy tym na to, jak zareaguje otoczenie. 

„psycholog posiada tajemniczą wiedzę i umiejętności i jedno spotkanie z nim może mnie odmienić”

Psycholog posiada określone kompetencje, które pomagają zdiagnozować sytuację, zaplanować działanie oraz przeprowadzić wymagany trening. Natomiast, żeby trening (jakikolwiek) przyniósł efekty, potrzeba na to czasu. Ile dokładnie? Jest to trudne do określenia. Czasem wyraźnie korzystnie zadziała już kilka spotkań – zawodnik zaczyna zauważać przydatny wpływ takiego oddziaływania, bazując na posiadanych już wcześniej schematach, rytuałach. Często działa w takich przypadkach efekt świeżości, atrakcyjności nowej relacji czy też samego psychologa. Ale jeśli na tym etapie się zatrzyma – oczekuje się ‘wiecznych fajerwerków’ na spotkaniach – dalszy rozwój często zostaje zahamowany. 

Znane są przykłady współpracy psychologów z zawodnikami trwające latami. Co więcej – osobiście znam przykłady sportowców, którzy rozpoczynając pracę z psychologiem, czynili to, pracując w grupie innych zawodników. Inni członkowie owej grupy pierwsze pozytywne efekty tego oddziaływania rejestrowali szybciej. Część osób zdecydowanie wolniej, a nawet na początku – w ogóle. Ale to, co było dla nich charakterystyczne, to niesamowity upór i konsekwencja w pracy. W efekcie końcowym, często jako nieliczni (a nawet jedyni) wytrwale pozostawali w takiej pracy, z czasem widząc jej wymierne efekty. Inni – chociaż bywało, że na pewnym etapie ‘lepsi’ w tej pracy, wykruszali się po drodze, znajdując dużo argumentów na to, że logiczne jest tak postąpić. Podsumowując wątek – Adam Małysz przyznał, że na pierwsze wyniki pracy z psychologiem czekał dwa lata. Nie zmieniło to jego konsekwencji w realizacji zaplanowanego dla niego treningu mentalnego.

Istotne jest wyraźne podkreślenie tego, że praca psychologa z zawodnikiem to regularny trening, rozłożony w czasie. Jest to pewna droga do przejścia. Często przyjemna, ale też i naznaczona różnego rodzaju wyrzeczeniami. Są w nią, podobnie jak w trening sportowy, wpisane także porażki. Niestety, częstokroć dopiero porażki mogą stanowić podatny grunt do wzrostu, a dalej – sukcesu. Pod warunkiem jednak, że podejdzie się do niepowodzeń w sposób rozsądny i konstruktywny. W tym również pomaga psycholog, wspierając uprawiającego sport do budowania mądrej filozofii treningu, startu, a potem również filozofii życiowej.

„ja też mam dobre podejście do zawodników, znam się na sporcie i będę pracować jako psycholog”

Tutaj pojawi się pytanie o to, kto może pełnić rolę psychologa sportowego (psychologa sportu)? Czy same chęci i wysoka samoocena wystarczają? 
Niektórym wydaje się, że skoro posiadają pewną wiedzę z zakresu psychologii, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zajmowali się tą materią.

Formalnie, aby móc tytułować się psychologiem, należy ukończyć pięcioletnie studia magisterskie na kierunku psychologia. Jest to warunek konieczny. Ukończone kursy z zakresu psychologii, studia podyplomowe mające w tytule ‘psychologia’ nie upoważniają do tego, aby takiego tytułu używać.

Dodatkowo, w ramach specjalizacji, psycholog powinien rozwijać się w celu zdobycia koniecznej wiedzy i umiejętności pozwalających mu pracować w sporcie. Na szczęście, coraz więcej instytucji w Polsce przychodzi tutaj z pomocą (zarówno studentom, jak i absolwentom psychologii). W ramach Polskiego Komitetu Olimpijskiego psychologowie realizują cykl szkoleń ustawicznych, których ukończenie daje możliwość uzyskania tytułu Psychologa PKOL. Coraz więcej uczelni prowadzi zajęcia specjalizacyjne z tego zakresu (UJ-AWF Kraków, UW, SWPS). Dostępne są również studia podyplomowe z psychologii sportu (AWF Warszawa, AWFiS Gdańsk, UG).

Jednak wielu osobom nie przeszkadza pretendować do miana psychologa sportu, nie mając ku temu formalnego wykształcenia. Często wykorzystywaną furtką w tym zakresie jest używanie nazw-tytułów: trener mentalny, specjalista od przygotowania mentalnego, trener rozwoju osobistego, coach.
Czy takie osoby nie są w stanie pomóc zawodnikowi?
Oczywiście, że mogą być pomocne. Ważne jest tylko, aby nazywać sprawy po imieniu i aby w środowisku sportowym istniała świadomość problemu, dająca wystarczającą wiedzę do tego, aby móc rozróżnić psychologa od nie-psychologa. Wtedy trener i zawodnik, opatrzony w taką wiedzę, będzie mógł podjąć suwerenną decyzję, kogo chce zaprosić do współpracy. Tak samo, jak trener ma prawo zatrudnić fizjoterapeutę, który tylko udaje, że jest fizjoterapeutą, tak samo może być w wypadku psychologa. Ważne, aby mieć tego świadomość, godząc się z konsekwencjami.

„najlepszym psychologiem jest trener”

Spotkałem wielu zawodników i trenerów, którzy wygłaszali takie sądy. Przeważnie były to osoby, którym jakiś konkretny trener bardzo pomógł. I to nie tylko w przygotowaniu czysto sportowym, ale również mentalnym. Potrafił do nich dotrzeć, poznał ich, rozumiał, wiedział, co się u nich dzieje. Wyczuwał ich nastój. Odgadywał, kiedy trapią ich problemy, nawet wtedy, gdy oni sami starali się tego na zewnątrz nie pokazywać. Dodatkowo, sam świetnie ‘czując’ sport, umiał przekazać bardzo trafne wskazówki podnoszące ich poziom wykonania. Można więc powiedzieć, że miał do nich bardzo dobre ‘psychologiczne podejście’. Ale ‘podejście psychologiczne’, a ‘bycie psychologiem’ to nie są terminy tożsame. 

Spróbujmy odwrócić sytuację. Wyobraźmy sobie psychologa, który sam kiedyś uprawiał jakąś dyscyplinę na poziomie amatorskim, później zdarzało mu się zachodzić na treningi prowadzone przez wybitnego trenera, przeczytał kilka książek na ten temat. Po tym wszystkim postanowił ogłosić, że zostanie trenerem jego ulubionej dyscypliny. Nie trzeba być prorokiem, aby wiedzieć, że w środowisku naraziłby się na śmieszność. Niestety, w drugą stronę taka ‘zamiana’ nie jest już tak jednoznacznie oceniana.

Należy stanowczo podkreślić, że trener to najważniejsza (a przynajmniej tak powinno być) osoba z otoczenia zawodnika. Ma potencjał (chociażby z racji stanowiska i posiadanego autorytetu) do bardzo dużego wpływu na zawodnika. Jeśli połączy to z odpowiednimi kompetencjami psychologicznymi, zawodnik może ‘pójść za nim w ogień’. Ale trener to trener.

„niektórzy zawodnicy nie pracują z psychologiem a osiągają sukcesy – czy więc psycholog w sporcie na pewno jest potrzebny?”

Tutaj pojawia się pytanie – czy zawodnikowi potrzebny jest psycholog czy umiejętności psychologiczne? 
Niewątpliwie to drugie. Jak on je zdobędzie – jest kwestią jego wyboru. Indeks ksiąg zakazanych dawno odszedł do lamusa i w obecnych czasach wiedza jest powszechnie dostępna. Podobnie możemy uczyć się języka obcego samodzielnie lub też skorzystać z pomocy specjalisty. Widocznie jednostki osiągające wyniki, a niekorzystające z pomocy psychologa (lub też do tej pomocy się nieprzyznające) potrafiły nabyć potrzebną wiedzę psychologiczną w inny sposób. Może to być nauka na własnym doświadczeniu, przekazana przez nie-psychologów, zdobyta samodzielnie z innych źródeł. Tak jak teoretycznie nikt nam nie zabroni i nie skaże naszych działań na porażkę, nawet gdybyśmy postanowili, że nasz samochód nie potrzebuje mechanika, bo „my się tego wszystkiego sami nauczymy i zrobimy”. Może też zdarzyć się taki przypadek, że połączenie wybitnych cech fizycznych, technicznych, taktycznych daje tak wysoki wynik, że nawet ‘zaniedbania’ w sferze mentalnej nie przeszkodzą w osiąganiu wysokich wyników. Można by jednak wtedy zadać pytanie: co by się stało, gdyby taka osoba sięgnęła do porady specjalisty od przygotowania mentalnego i jak wtedy wyglądałyby jej wyniki? Odpowiedź na pewno nie jest oczywista.

Z KIM PRACUJEMY

Najogólniej definiując temat, pracujemy z ludźmi, którzy trenują (pracują) po to, aby na określony dzień i godzinę zaprezentować swoje optymalne umiejętności. Za taką prezentację są oceniani. Są za nią przyznawane nagrody (medale, uznanie, gratyfikacja finansowa, awans zawodowy/społeczny). Trudno mówić tutaj jednoznacznie o karach za niewykonanie zadania, ale o negatywnych konsekwencjach już jak najbardziej tak (negatywna ocena, degradacja zawodowa/społeczna, brak satysfakcjonującej gratyfikacji finansowej).

Przyglądając się powyższej definicji możemy stwierdzić, że wpisuje się w nią na pewno taki zawód, jak sportowiec, ale i inne, w których człowiek spotyka się z podobnymi wymaganiami (trener, artysta, ludzie biznesu, lekarz, kontrole lotów lotniczych, polityk). Tak naprawdę, psychologia sportu jest specyficzną odmianą psychologii pracy. Dlatego też często zgłaszają się do psychologów sportowych przedstawiciele innych zawodów, chcąc pracować nad poprawą swojej efektywności w pracy, a jednocześnie lepszym radzeniem sobie z negatywnymi kosztami życia w ich środowisku.

Zawężając opis do obszaru sportu – współpraca dotyczy relacji z zawodnikiem (lub grupą zawodników) oraz/lub trenerem (sztabem szkoleniowym). Znane są wykorzystania psychologii sportu również w przypadku sportowych menedżerów, sędziów.

METODY I OBSZAR PRACY W PSYCHOLOGII SPORTU:

– trening motywacyjny,
– trening radzenia sobie ze stresem,
– trening koncentracji uwagi,
– trening wyobrażeniowy,
– budowanie pewności siebie,
– budowanie zespołu.

Kolejne artykuły, które mają pojawić się w Perfect Body będą poświęcone szczegółowemu omówieniu każdego z powyższych podpunktów.

POMYSŁ NA PRACĘ

praca gabinetowa

Najczęściej mamy wtedy do czynienia z sytuacją, gdy zawodnik podejmuje się indywidualnej współpracy z psychologiem, która odbywa się w psychologicznym gabinecie. Na spotkaniach takich realizowane są kolejne etapy treningu psychologicznego. Pomiędzy spotkaniami zawodnik indywidualnie realizuje plan pracy, prowadzi dzienniczek treningowy, który jest bazą do analizy postępów na kolejnym spotkaniu z psychologiem. Wymagana jest określona regularność takich spotkań (określana w indywidualnym kontrakcie).

praca ze sportowcem w jego realnym środowisku pracy

Częstokroć stanowi to poszerzenie opcji współpracy z podpunktu ‘praca gabinetowa’. Psycholog, oprócz tego, że bazuje na subiektywnych relacjach zawodnika odnośnie realizowanej przez niego pracy (czy to w sytuacji treningu, czy też zawodów), ma też możliwość bezpośrednio jej się przyjrzeć. Wielokrotnie daje to bardzo cenne informacje, pozwalające na dużo trafniejszą diagnozę sytuacji i skuteczniejsze zaplanowanie oddziaływania. Relacja przedstawiana przez zawodnika bywa (często nieświadomie) zniekształcona. Dodatkowo, z racji tego, że zawodnik jest przecież w trakcie edukacji psychologicznej (a nie jest psychologiem) nie zawsze ma świadomość tego, co tak naprawdę oddziałuje na jego osobę, co realnie ma nie niego wpływ. Taka obserwacja uczestnicząca, realizowana przez osobę psychologa, wielokrotnie okazuje się bardzo przydatna.

praca jako członek sztabu szkoleniowego

Jest to najpełniejsza wersja pracy psychologa w sporcie. Z reguły ma on wtedy możliwość kontaktu zarówno z zawodnikiem (zawodnikami) i trenerami, tak w sytuacji treningów, jak i zawodów. Jego oddziaływanie jest skoncentrowane z jednej strony na bezpośredniej pracy z zawodnikiem. Z drugiej – na ścisłej kooperacji z pozostałymi członkami sztabu szkoleniowego, w celu wyboru jak najbardziej korzystnej drogi oddziaływania na zawodnika. W tej drugiej sytuacji psycholog pełni rolę jednego z doradców (obok takich specjalistów, jak asystenci trenera, fizjoterapeuta, dietetyk, fizjolog, biomechanik, serwismen). Decydujący głos, co do wyboru ostatecznego modelu oddziaływania, ma trener główny. 

Najważniejsze w całej pracy z zawodnikiem jest zbudowanie dla niego pewnego systemu (filozofii) myślenia, która umożliwi mu sprawne zarządzanie sobą zarówno w sytuacji zawodów, jak i w momentach życia pozasportowego. Dopiero gdy ta praca jest zrealizowana, poszczególne techniki pracy psychologicznej (treningu mentalnego) mogą zostać w pełni wykorzystane.

CZY MAM GWARANCJĘ POWODZENIA?

Czy decydując się na pracę z psychologiem, zawodnik lub trener otrzymuję ‘gwarancję’ powodzenia tej misji? 
Na wynik sportowy składa się bardzo dużo wzajemnie wpływających na siebie elementów. Przygotowanie mentalne jest jednym z takich ogniw. Praca nad nim zwiększa prawdopodobieństwo realizacji celu. Zwiększenie prawdopodobieństwa, a gwarancja powodzenia – nie są terminami tożsamymi.  

dr Kamil Wódka