EFEDRYNA – SPORT – SKUTKI UBOCZNE

8 stycznia 2018
432 Wyświetleń


Efedryna to organiczny związek chemiczny, pochodna fenyloetyloaminy. Uzyskuje się ją m.in. na drodze syntezy chemicznej. Powszechnie uznawana jest za środek zwiększający koncentrację oraz uwagę. Bywa również stosowana jako swoisty stymulant czy też fat burner.

Posiada jednak i „ciemną stronę mocy”, o której wspomnę niżej.

Stosowanie jej w sporcie jest zabronione, gdyż została uznana przez Światową Agencję Antydopingową WADA jako doping.

Osobiście nie rekomenduję przyjmowania efedryny oraz skłaniam Was do głębokiej refleksji nad jakimkolwiek zamiarem jej stosowania.

ZASTOSOWANIE EFEDRYNY W SPORCIE

Efedryna znalazła swoje zastosowanie w sportach sylwetkowych, gdzie jako stymulant wpływa na przyrost siły, a w dalszym etapie na przyrost masy mięśniowej. Stosowana bywa również przez sportowców wytrzymałościowo-siłowych oraz wydolnościowych. Ponadto może wpływać na zredukowanie zmęczenia podczas wysiłku, więc pozwala trenować dłużej, intensywniej, a przez to szybciej osiągać swoje cele. Efedryna znalazła również zastosowanie w procesach wspomagających termogenezę, dzięki czemu pozwala szybciej redukować zbędne kilogramy.

Wydawać by się mogło – same plusy, do czasu… Do czasu, kiedy organizm nie zacznie wysyłać niepokojących sygnałów…

EFEDRYNA VS SKUTKI UBOCZNE

Zażywanie efedryny może powodować wiele skutków ubocznych i być wręcz niebezpieczne dla naszego zdrowia.

Stosowanie jej może być źle znoszone przez organizm, np.

powodować nudności, bóle głowy, biegunki, a nawet wymioty.

Dłuższe stosowanie efedryny wiąże się z niepokojącym faktem, iż organizm zaczyna ją tolerować. A zatem, chcąc utrzymać pożądany efekt jej działania , teoretycznie należałoby zwiększać jej dawki!

Przekłada się to na bardzo niekorzystny jej wpływ m.in. na układ krążenia; powoduje arytmię serca czy też nadciśnienie tętnicze.

Powszechne niepokojące symptomy stosowania efedryny to m.in. niepokój, drżenie rąk, bezsenność, zmiany skórne czy huśtawki emocjonalne.

CZY WARTO MIEĆ SWOJE „5 MINUT” TERAZ, KIEDY PRZED NAMI CAŁE ŻYCIE ?

Krzysztof Bałakier