5 najważniejszych zasad biegania zimą

20 stycznia 2019
189 Wyświetleń

Zima to dla biegacza wyjątkowy czas. Starty w zawodach odbywają się rzadziej, często przez niesprzyjającą aurę biega nam się trudniej niż zwykle i bywa, że nie do końca wiemy, jak wtedy trenować. Oto 5 podpowiedzi, jak najlepiej spożytkować ten chłodny czas i co robić, aby na wiosnę cieszyć się dobrą formą.

Biegamy wolniej, dłużej i… przyjemniej  

Jeśli zaliczyłeś już swój ostatni start w sezonie, zrobiłeś roztrenowanie i myślisz, co dalej, mam dla Ciebie dobrą wiadomość… Okres od grudnia do początku lutego to czas, w którym ani nie musisz stosować katorżniczych treningów, ani bardzo zróżnicowanych jednostek. Przez te 2 miesiące powinieneś przede wszystkim budować swoją wytrzymałość poprzez klasyczne biegi w I zakresie. Biegaj nieco więcej niż zwykle, ale wolniej. Raz na jakiś czas możesz włączyć jakiś szybszy trening lub element siły, aby urozmaicić nieco bieganie i przy okazji jeszcze bardziej wzmocnić formę; te treningi są jednak na tym etapie tylko delikatnym supportem, a nie celem samym w sobie.

Nie robimy sobie przerwy od biegania

Ciesz się każdym kilometrem i absolutnie nie odkładaj butów na kołek; podtrzymanie formy w okresie zimowym to klucz do sukcesu podczas jesiennych startów. Jeśli swoje pierwsze starty planujesz z końcem marca/początkiem kwietnia, to już od początku lutego powinieneś realizować plan wraz z siłą biegową, interwałami i innymi jednostkami specjalnymi.

Nie wychładzamy się

Zimą warto również pamiętać o tym, aby niepotrzebnie nie wychładzać organizmu. Niby nic odkrywczego, ale tyczy się to przede wszystkim rozgrzewki – długie rozciąganie mięśni może tylko przynieść odwrotny skutek. Wychłodzisz się i zanim się rozgrzejesz, może minąć kilka kilometrów. Zdecydowanie lepiej jest wykonać kilka minut marszu czy truchtu i od razu przejść do biegania; zapewni Ci to znacznie wyższy komfort termiczny treningu, zwiększając tym samym jego efektywność.

Nie ryzykujemy

Każdy biegacz to twardziel – niby tak, ale przecież jesteśmy tylko ludźmi. Gdy na zewnątrz panuje siarczysty mróz, a do tego wieje silny wiatr, nie warto narażać swojego zdrowia tylko po to, aby pokazać innym na fb czy Instagramie, że jednak dało się radę. Bywały już sytuacje, w których takie “kozaczenie” dawało tragiczne skutki. Oczywiście, z dobrą odzieżą i przy zachowaniu rozsądku, bieganie w mróz jest możliwe, ale czasami warto po prostu odpuścić i zrobić 2-3 dni przerwy lub wybrać się w tym czasie na siłownię i pobiegać na bieżni elektrycznej; tak, wiemy, jest to nudne, ale czasami to jedyny ratunek, aby jednak trening wykonać.   

Pamiętamy o suplementacji

My, biegacze, chorujemy bardzo rzadko, ale pomimo tego, zwłaszcza zimą warto dorzucić do diety podstawowe witaminy aby podkręcić odporność. Dobrze jest suplementować wit. B, C, ale również D, której zimą mamy znacznie mniej, a która w dużym stopniu odpowiada za sprawne funkcjonowanie naszego serca. Najlepiej sprawić sobie dobrej jakości multiwitaminę i stosować ją regularnie. Pamiętaj o tym, bo nawet po zwykłym przeziębieniu, powrót do formy może być niełatwy.    

 

Tomasz Peisert