Twój pierwszy maraton – 5 sposobów, by pokonać go bez bólu

16 stycznia 2019
245 Wyświetleń

Maraton – 42,195 km, o których marzy coraz więcej ludzi na całym świecie, to wyzwanie, które często jest ukoronowaniem wielomiesięcznych przygotowań. Jednak ukończyć maraton – to jedno, a przebiec go bez bólu – to drugie; tylko pytanie: jak to zrobić? Mamy dla Ciebie 5 wskazówek, które Ci to ułatwią.

Nie szarżuj

Maraton trzeba biegać z głową; nie szarżuj tuż po starcie, bo odczujesz to po 20-30km. Jeśli planujesz pokonać maraton np. ze średnim tempem 6:00/km, trzymaj się go. Strategia zakładająca na początku szybsze tempo, aby zrobić sobie “zapas”, jest nierozsądna. Wielu biegaczy przez takie bieganie kończy maraton, biegnąc resztkami sił lub wręcz maszerując. Maraton nie wybacza!

Sprawdzone śniadanie

Twoje przedstartowe śniadanie nie powinno być dziełem przypadku – zjedz coś, co testowałeś już wcześniej i wiesz, że nie spowoduje podczas wysiłku rewolucji żołądkowych. Twój posiłek powinien zawierać dużą ilość węglowodanów o niskim indeksie glikemicznym, a także tłuszcze. Bardzo dobrze sprawdzają się takie produkty, jak biszkopty, ciemne pieczywo, bakalie czy gorzka czekolada. Pamiętaj, że potrzebujesz energii na kilka godzin, a to, co zjesz, będzie miało kluczowe znaczenie, zwłaszcza po 25-30km.

Biegnij, biegnij, nie stawaj

Nawet jeśli czujesz się już bardzo zmęczony i głowa podpowiada Ci, aby się zatrzymać, nie słuchaj jej. To najgorsze, co możesz zrobić w tym momencie. Takie wytrącenie z rytmu może spowodować, że wznowienie biegu będzie już bardzo trudne lub wręcz niemożliwe. Lepszym rozwiązaniem jest przejście do nawet bardzo powolnego truchtu; może nawet uda Ci się powrócić do poprzedniego tempa po tym chwilowym kryzysie.

Stopniowe nawodnienie

W maratonie nie możesz dopuścić do momentu, w którym będzie Ci się mocno chciało pić. To znak, że jesteś odwodniony i nie uzupełnisz już utraconych płynów; wtedy wyczerpanie organizmu może osiągnąć taki poziom, że nie ukończysz biegu lub ukończysz, ale w mękach. Aby temu zapobiec, pij już od pierwszego punktu odżywczego, nawet jeśli jeszcze nie czujesz pragnienia. Wybieraj napoje izotoniczne zamiast wody. Jeśli mocno się pocisz – weź ze sobą odrobinę soli i przyjmuj ją co kilka kilometrów, popijając oczywiście; pozwoli Ci to zatrzymać płyny w organizmie i tym samym biec jeszcze wydajniej.

Maraton? No nie gadaj

Maraton biegnie się w dość komfortowym tempie; z tego powodu wielu biegaczy lubi sobie w trakcie pogadać. Uważaj, to pułapka, która może Cię sporo kosztować na późniejszych kilometrach. Pogaduchy w biegu pochłaniają wbrew pozorom sporo energii – i chociaż kusi, aby sobie pogadać z kompanami, którzy akurat biegną w Twojej grupie, warto się powstrzymać i skupić na samym biegu. Wynik może być wówczas lepszy nawet o kilka minut.

Autor: Tomasz Peisert