Sztangielki a sztanga

28 stycznia 2019
60 Wyświetleń

Ćwiczenia przy użyciu wolnych ciężarów podczas treningów siłowych pozwalają  lepiej rozwinąć się naszym mięśniom. Korzystanie ze sztangi oraz sztangielek pozwala nam na lepsze dostosowanie treningu do indywidualnych potrzeb trenującego i do zamierzonych efektów. Ćwiczenie ze sztangielkami dodatkowo wpływa na jakość naszego treningu lepiej, niż ćwiczenie przy użyciu sztangi. Dlatego podczas treningów przygotowujących nasze mięśnie do wysiłku, na przykład przed zawodami, ćwiczenie z większą ilością sztangielek pozwala lepiej przygotować nasze mięśnie i pomóc im się rozwinąć.

Aby mięśnie się rozwijały, muszą one wykonywać pewien ruch – kurczyć się i rozciągać. Trzymanie dwóch oddzielnych sztangielek pozwala nam na pełniejszy zakres tego ruchu, a co za tym idzie, gwarantuje lepsze osiągnięcia na siłowni i efekty estetyczne. Przykładowym ćwiczeniem, przy którym nie osiągamy pełniejszego zakresu ruchu, jest wyciskanie sztangi leżąc. Podczas opuszczania sztangi ruch jest blokowany przez gryf, który dotyka naszej klatki piersiowej. Sztangielki natomiast pozwalają na lepsze ,,zejście” obciążenia.

Korzystanie z jednej sztangielki pozwala lepiej się skoncentrować na pracy mięśni. Koncentracja na ruchu jednej ręki pozwala na zwiększenie intensywności pracy. Dodatkowo trzeba kontrolować technikę oraz prawidłowy sposób wykonywania ćwiczenia.

Dłonie podczas treningu ze sztangielkami można ułożyć w dowolny sposób, zależnie od aktualnych potrzeb. Przy tym obciążeniu możemy stosować większą ilość kątów podnoszenia i opuszczania sztangielek, co sprawia, że w lepszy sposób rozciągamy mięśnie i doprowadzamy do napięcia mięśniowego, które rozciąga włókna naszych mięśni.

Sztangielki są również bardziej mobilne, niż inne obciążenia. Przy ich użyciu można przeprowadzić kompletny trening w dowolnym miejscu, np. na powietrzu lub w domu. Pozwalają nam osiągnąć efekty siłowe, nie wychodząc nawet na siłownię, i przygotować się do powrotu, do profesjonalnego podnoszenia ciężarów.

Autor: Dominik Skrzyński