POZOWANIE

12 stycznia 2017
163 Wyświetleń

W każdym sporcie obowiązują pewne przepisy, do których musi dostosować się zawodnik chcący wziąć udział w pełnoprawnych zawodach.

Aby odnieść sukces w kulturystyce, nie wystarczy dysponować odpowiednio rozbudowaną masą mięśniową, rewelacyjnymi proporcjami. Nie wystarczy być pozbawionym podskórnego tłuszczu, jak i wody podskórnej w czasie zawodów. Należy jeszcze umieć zaprezentować wszystkie te walory na scenie. Krótko mówiąc, zawodnik musi dobrze pozować, eksponować swoją sylwetkę. Jeśli kulturysta nie zaprezentuje się dobrze w trakcie występów na scenie to będzie miał niewielkie szanse na wygranie czy zajęcie wysokiego miejsca, nawet mimo mistrzowskich mięśni, wspaniałych proporcji, doskonałego odtłuszczenia i odwodnienia oraz fantastycznego przygotowania pod względem estetyki (kolor skóry, dobrze skrojone i dobrane slipy lub kostium w przypadku kulturystek). W każdej z rund walki na scenie pozowanie odgrywa znaczącą rolę. Przyjrzyjmy się zatem przebiegowi zawodów i spróbujmy podpowiedzieć, jaki wpływ na końcowy sukces ma pozowanie.

Runda I – line up

Zawodnicy są oceniani i porównywani w pozycji rozluźnionej przodem, z każdego boku oraz tyłem. Podczas sędziowania zawodów zauważyłem, że choć nie powinno się napinać mięśni w tej rundzie to i tak zawodnicy bywają spięci, choć oczywiście chcieliby sprawiać wrażenie rozluźnionych. W rundzie tej należy stanąć tak, aby uwypuklić: jak najszerszą obręcz barkową (najprościej można to uzyskać poprzez szerokie rozłożenie mięśni najszerszych grzbietu), jak najwęższą talię (poprzez odpowiednie wciągnięcie brzucha lub napięcie go; zawodnicy wybierają taktykę dopasowaną na tyle do własnej sylwetki, aby prezentowana sędziom oraz publiczności forma była optymalna; należy sprawdzić pod okiem doświadczonej osoby, która wersja będzie dla Was odpowiednia) oraz jak najbardziej rozłożyste uda (wykorzystuje się tutaj optymalne napięcie mięśni czworogłowych).

Runda II – pozy obowiązkowe

Zawodnicy wykonują w tej rundzie 8 póz obowiązkowych, w których są również porównywani z innymi zawodnikami. Szczegółowe wykonanie tych póz objaśniają specjalne przepisy. Każda z póz ma swoją specyficzną nazwę, na przykład pierwsza z nich to poza ‘podwójny biceps przodem’. Mimo tak brzmiącej nazwy (bo przecież wszystko trzeba jakoś nazwać) sędziowie oceniają tu ogólne proporcje oraz wszystkie widoczne mięśnie: ramion, klatki piersiowej, najszerszych grzbietu, brzucha, ud oraz łydek.

Runda III – układ dowolny

Każdy układ dowolny trwa około 60 sekund (wyjątek stanowi pozowanie par kulturystycznych, gdzie ten czas jest wydłużony do 90 sekund). W tym występie na scenie nie wolno wykonywać póz obrażających kogokolwiek oraz póz erotycznych. Poza tym przepisy pozwalają zawodnikowi na wszelką dowolność. Dobrze przygotowany pod kątem pozowania uczestnik zawodów może więc tutaj zaprezentować nie tylko swoje walory, ale również sprytnie ukryć ewentualne słabości (nikt nie jest przecież ideałem). Przygotowując się do zawodów, trzeba skomponować układ dowolny. Muzyka stanowiąca podkład występu powinna być w miarę rytmiczna i miła dla ucha. Nie może być ani nudna, ani drażniąca, ponieważ w takich wypadkach sędziemu trudno jest się skoncentrować na pozowaniu zawodnika i przez to układ może być niżej oceniony. Dobrze przygotowany zawodnik zawsze dobiera muzykę pod kątem swojego charakteru wizualnego.

Dość karykaturalnie wygląda na scenie zawodnik kategorii lekkiej pozujący do muzyki monumentalnej. Z pewnością uchwycimy lekki uśmiech na twarzy sędziów oraz publiczności, gdy słysząc mocną muzykę, na przykład z bębnami, trąbami i spodziewając się 100-kilogramowego kolosa, zobaczymy na scenie całe 65 kg żywej wagi.

Najważniejsze pozy w układzie dowolnym to pierwsze 3 i ostatnie 2 pozy. Mówię to z własnego doświadczenia, zarówno zawodniczego, jak i sędziowskiego. Sędziowie najbardziej zapamiętują to, co widzą na początku i na końcu układu. Dlatego należy starać się tak konstruować układ dowolny, aby najlepiej udające się Wam pozy umieszczać w pierwszej kolejności, a całość występu kończyć równie silnym akcentem. Dodatkowym trickiem stosowanym przez najlepszych jest takie dobranie, zgranie oraz czasem miksowanie muzyki, aby właśnie na początek i koniec 60-sekundowej prezentacji na scenie przypadały najmocniejsze akordy muzyki. Ten trick sprawia, że sędziowie jeszcze bardziej zapamiętują Wasze najlepsze pozy. Wskazane jest również to, aby w układzie dowolnym wszystkie pozy wykonane były w rytm muzyki, z eleganckimi przejściami miedzy poszczególnymi pozami oraz żeby układ nie był statyczny. Pozy powinny być prezentowane w jak najbardziej różnorodny sposób. Można prezentować swoją sylwetkę stojąc, w opadzie, w wypadzie, w klęku (czasem zawodnicy wpadają nawet na nieco bardziej ‘egzotyczne’ pomysły).

Jak widzimy, aby dobrze wypaść na scenie nie wystarczy na 10 minut przed występem ponapinać się w kulisach. Dlatego naukę pozowania należy zacząć odpowiednio wcześniej (zwłaszcza pozy obowiązkowe). Jedni potrzebują na to więcej czasu inni mniej, wszystko zależy bowiem od indywidualnych predyspozycji, ale zawsze trzeba zacząć na tyle wcześnie, żeby mieć jeszcze wystarczająco dużo sił i ochoty (a wierzcie mi, że im bliżej startu, tym i jednego, i drugiego jest coraz mniej). Dodatkowo, przez wielokrotne wcześniejsze ćwiczenie póz i układów będziecie mieć pewność, że zapamiętacie ustaloną kolejność póz oraz w przypadku problemów z dopracowaniem którejś – znajdziecie czas na ewentualne korekty.

Samemu, zwłaszcza w przypadku osoby niedoświadczonej, trudno ułożyć poprawny program pozowania, dlatego dobrze, gdy w nauce pomaga znający się na kulturystyce choreograf lub doświadczony i dobry w pozowaniu zawodnik z darem nauczania. Ponownie z własnego doświadczenia wiem, że lepiej jest ćwiczyć bez lustra i uczyć się póz na pamięć. Na scenie chyba nikt z Was nie widział luster, więc sam występ to nie czas, aby korygować błędy. Jak to często powtarzam zawodnikom, którzy korzystają z mojego doświadczenia – układ dowolny i jego muzykę należy znać tak dobrze, że jak w środku nocy ktoś nas zbudzi i puści nam tę muzykę to bez względu na moment trzeba pamiętać, jak pozować dalej. Takie przyswojenie układu pozwoli Wam uniknąć błędów podczas pozowania, w przypadku na przykład zbyt późnego wejścia na scenę (a zdarza się to niezwykle często). O tym czy muzyka ma być włączona dopiero, gdy stoi się przed publicznością, czy też ma rozbrzmiewać już wcześniej należy poinformować sędziego nagrań oraz opisać to dodatkowo na płycie.

KILKA DODATKOWYCH UWAG DOTYCZĄCYCH POZOWANIA

Pozowanie aerobami?

Pozowanie to nie aeroby, ale bardzo mocno wpływa na poprawę separacji mięśni. Wszystkim swoim zawodnikom polecam, aby na miesiąc przed startem codziennie, po treningu aerobowym, wykonywać je dodatkowo (jest ich tylko osiem, ale jeśli dodamy triceps i klatkę prezentowaną drugim bokiem to wyjdzie ich dziesięć). Mówię im, aby te dziesięć póz napinali jedna po drugiej oraz każdą zatrzymywali na około 60 sekund. Całe więc pozowanie trwa zaledwie 10 minut, jednak każdy z moich podopiecznych zauważył znaczną poprawę w separacji, wytrzymałości oraz – co bardzo przydatne i potrzebne na scenie – poprawę czucia mięśniowego. Takie pozowanie, jak i cały układ dowolny, należy zacząć trenować na miesiąc przed startem i wykonywać codziennie.

Mam nadzieję, że podpowiedziałem Wam, jak ważne jest pozowanie wtedy, gdy chcecie zajmować wysokie miejsca na podium. Pokładam także nadzieję w tym, iż będziecie potrafili wykorzystać moje rady w praktyce, przygotowując się do zawodów oraz prezentując się na scenie. Do zobaczenia zatem. Być może to ja będę tym, który będzie Was oceniał.
 
Piotr Głuchowski