NIETOLERANCJE POKARMOWE w diecie sportowca

21 grudnia 2016
187 Wyświetleń

Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, jak ważne jest odpowiednie żywienie, tym bardziej jeśli myślimy o sportowcach, gdyż w tym przypadku trening i dieta muszą iść bezwzględnie w parze.

Każda żywność jest jednym z największych wyzwań antygenowych dla naszego układu immunologicznego.

W sytuacji pełnego zdrowia, dobrego trawienia i braku uszkodzeń jelita oraz sprawnie funkcjonującego i nie przeciążonego układu immunologicznego żadne białko wprowadzone do organizmu nie stanowi zagrożenia. Jednak coraz częściej w ostatnich latach mówi się o nietolerancjach pokarmowych i ich wpływie na organizm, w tym także osób aktywnych, zajmujących się sportem zarówno amatorsko, jak i bardziej zawodowo.

Co się kryje pod określeniem nietolerancji pokarmowych?  

Jest to zespół objawów dotyczących reakcji organizmu na pokarm, związanych z tworzeniem specyficznych przeciwciał, które są skierowane przeciw białkom danego produktu. Podłoże nietolerancji nie jest dokładnie znane, niemiej jednak za pierwotną ich przyczynę uznaje się nieszczelność jelit (ang. „leaky guts” – cieknące jelita). Objawy nietolerancji pokarmowych stanowią niekończącą się listę dolegliwości, przy czym każda z nich może, ale nie musi, być jej objawem. Organizm z niesprawnym (nieszczelnym) jelitem zaczyna przepuszczać przez barierę śluzówkową białka, które powinny być strawione i wchłonięte w świetle przewodu pokarmowego. W związku z rozszczelnieniem jelita, polegającym na rozsunięciu się komórek błony śluzowej przez ich rozłączenie, tworzy się struktura o szerokich oczkach niczym sieć rybacka, co prowadzi do przenikania drobnych białek pokarmowych i peptydów poza obręb przewodu pokarmowego. W tej sytuacji są one rozpoznawane przez układ immunologiczny jako białka obce gatunkowo, przeciwko którym wytwarzane są przeciwciała. To uaktywnia migrację komórek limfocytarnych mających na celu zniszczyć tworzone w ten sposób i niepotrzebne w organizmie kompleksy immunologiczne. Komórki te obładowane przeciwciałami same obumierają i są zastępowane przez nowe komórki limfatyczne wyrzucane ze szpiku. Problem zaczyna się wtedy, gdy ilość produkowanych przeciwciał jest większa niż możliwości neutralizujące komórek limfocytarnych. Nie mogąc się ich pozbyć, organizm stara się je ulokować w miejscach, gdzie pozornie nie będą przeszkadzały, czyli tu, gdzie są błony śluzowe, tkanka łączna i w skórze, która jest również narządem immunologicznie czynnym. Efekt? Rozliczne i niejednorodne objawy z każdego układu organizmu tworzące szeroki wachlarz możliwości, nie do zdiagnozowania bez wykonania specyficznych testów, tym bardziej że objawy mogą wystąpić od kilku godzin do kilku dni po spożyciu danego pokarmu.

Pomiędzy alergią a nietolerancją istnieje szereg różnic, a obydwa terminy są zazwyczaj mylone.

Myśląc o alergii pokarmowej, rozumiemy nagłą i natychmiastową reakcję na spożyty pokarm w postaci kichania, wysypki, pokrzywki, obrzęku twarzy, krtani i języka, co może prowadzić do wstrząsu anafilaktycznego i śmierci. Objawy występują zazwyczaj w bardzo krótkim czasie od kontaktu z substancją uczulającą, od kilku minut do dwóch godzin. Natomiast alergie pokarmowe są zależne od przeciwciał w klasie IgE, których poziom można wykonać w każdym laboratorium, a nieprawidłowy wynik sugeruje alergizację organizmu. W trakcie reakcji alergicznej dochodzi do wyrzutu histaminy, odpowiedzialnej przede wszystkim za objawy alergii. Nietolerancja jako stan przewlekły, zależny od przeciwciał w klasie IgG z tworzeniem kompleksów immunologicznych daje reakcje odroczone w czasie, bez udziału histaminy ani innych cytokin, trudne do uchwycenia, jeśli chodzi o początek powstania, natomiast skutek w postaci różnych objawów może być zauważany od dawna, a ponieważ są one niespecyficzne, dlatego wiele osób pozostaje niezdiagnozowanych i cierpi latami. 

Najczęstszymi objawami ogólnymi są: przewlekłe zmęczenie, senność, zatrzymanie wody, nadmierne pocenie, powiększenie migdałków czy otyłość. Z zakresu układu trawiennego pacjenci skarżą się na zaburzenia trawienia, obrzęk brzucha i silne wzdęcia, nudności, ból i reakcje kurczowe brzucha, nadkwasotę, zapalenie żołądka, niespecyficzne zapalenie jelita grubego przebiegające z biegunką lub zaparciem, wzdęcia, odbijanie, nadmierne połykanie powietrza (aerofagia). Skóra na nietolerancje reaguje pokrzywką, trądzikiem w nietypowym wieku lub znacznie nasilonym, wypryskami i stanami zapalnymi, nasilają się choroby autoimmunologiczne, jak np. łuszczyca, cellulit i wiele innych. Układ nerwowy to przede wszystkim bóle głowy, migreny, zaburzenia równowagi, zaburzenia lękowe i depresyjne, drażliwość, splątanie, niepokój, nadpobudliwość, słaba pamięć czy problemy z koncentracją. Układ oddechowy koncentruje dolegliwości na jego zaburzeniach, ujawniają się – astma, przewlekły kaszel, chrypka, nadmierne wydzielanie treści śluzowatej lub wodnistej prowadzące do kataru i wtórnych zakażeń, przewlekłego obrzękowego zapalenia nosa i gardła, zapalenia zatok, nawracających zapaleń oskrzeli i wiele innych, głownie laryngologicznych problemów zdrowotnych. Układ krążenia reaguje zmiennie, poprzez skoki ciśnienia tętniczego, zaburzenia rytmu serca, spadek lub nagły wzrost częstości akcji serca. Częste są zaburzenia libido i zapalenia dróg moczowo-płciowych u obu płci. Także układ stawowo-mięśniowy nie jest wolny od obciążeń ze strony nietolerancji; często zaburzeniom towarzyszą kurcze i drżenia mięśniowe, osłabienie siły mięśni, migrujące bóle mięśniowe i stawowe, zapalenia ścięgien i kaletek maziowych, nadmierna ilość płynu stawowego (wysięki), przykurcze oraz ograniczenia ruchomości stawów niespowodowane urazem. 

Biorąc pod uwagę różnorodność opisanych objawów i fakt, że reakcja może dotyczyć spożycia produktu do czterech dni wstecz, nie jesteśmy w stanie określić, co spowodowało reakcję organizmu. Dlatego do zdiagnozowania nietolerancji pokarmowej trzeba posłużyć się specjalnym testem, a następnie, znając listę produktów nietolerowanych, opracowujemy indywidualną dietę eliminacyjną, ponieważ tylko poprzez restrykcyjne wykluczenie reagujących produktów pokarmowych i ich pochodnych możemy po czasie zmniejszyć całkowicie lub znacząco objawy choroby, na które cierpimy od lat. Co więcej, u pacjentów z chorobami z autoagresji (np. choroba Hashimoto, reumatoidalne zapalenie stawów), widoczna jest radykalna poprawa samopoczucia i przebiegu klinicznego choroby po całkowitym wyeliminowaniu pokarmów nietolerowanych. Jednak samo wykonanie testu i odczytanie wyniku to nie wszystko, odpowiednia jego interpretacja przez doświadczonego dietetyka oraz odpowiednio skomponowana dieta pozwalają na prawidłowe leczenie i lepsze samopoczucie, poprawę stanu zdrowia i osiągów w sporcie. Pamiętajmy, że aktualnie żywność jest wysoce przetworzona, a dodatki pełniące role wypełniaczy, polepszaczy smaku, zagęstników i konserwantów znajdują się wszędzie i to w takich produktach, w których byśmy się ich nie spodziewali, jak np. w mrożonych liściach szpinaku, w proszku jajecznym, w owocach suszonych gluten, w jogurcie owocowym z kukurydzą.

Dlatego też tak ważne jest umiejętne czytanie etykiet. 

Istotną rolę odgrywa także odpowiednie skomponowanie diety, która nie tylko musi być prawidłowo zbilansowana, ale także urozmaicona, bogata we wszystkie składniki odżywcze potrzebne w pełni organizmowi, ponadto chroni przed powstawaniem nietolerancji pokarmowej na kolejne produkty i może prowadzić do całkowitego wyleczenia.

A co, jeśli nietolerancję ma sportowiec?  

Najczęstszymi produktami powodującymi reakcje w organizmie są mleko, jajo, gluten, pszenica i orzechy, choć układ nietolerowanych produktów bywa bardzo różny, jeśli chodzi o ich ilość. Eliminacja jajek, płatków owsianych, produktów mlecznych i wszelkich ich pochodnych, wszystkiego, co ma dodatek mąki czy glutenu, ryżu, nie mówiąc o innych produktach, stanowi nie lada problem w diecie sportowca, w której większość posiłków ma w swoim składzie wymienione produkty w rozmaitej postaci, podobnie jak i wszelkiego rodzaju suplementy, oparte głównie na bazie białka serwatki przetwarzanego na wiele sposobów.

Sytuacja staje się zdecydowanie trudniejsza, jeśli dochodzi problem tworzenia masy mięśniowej, modelowania sylwetki czy suplementacji przed- i potreningowej.

Z każdej sytuacji jest wyjście, jednak przede wszystkim wtedy, gdy faktycznie sumiennie utrzymujemy dietę, prowadzimy odpowiedni rodzaj treningu, a osiągnięcia nie są zadowalające, warto sięgnąć po test na nietolerancję i zastosować indywidualną dietę eliminacyjną dostosowaną do potrzeb organizmu. W mojej praktyce miałam do czynienia z piłkarzami, którzy nie byli w stanie odpowiednio funkcjonować na boisku w związku z nużliwością mięśniową, która ustąpiła całkowicie po włączeniu specyficznej diety. Również zawodnicy sportów sylwetowych, zwłaszcza panie, które pomimo intensywnego treningu i przestrzegania wyselekcjonowanej diety nie były w stanie osiągnąć odpowiedniego efektu poprzez ciągłe i nadmierne zatrzymywanie wody. Przyczyną okazała się nietolerancja na białko mleka krowiego.

Także zaburzenia metaboliczne mogą być indukowane nietolerancjami, ponieważ udowodniono, że nadmiar przeciwciał w klasie IgG (wywarzanych stale np. w odpowiedzi na „złe i nietolerowane” pożywienie) może podtrzymywać insulinooporność, co w aspekcie nadmiaru kortyzolu wydzielającego się np. pod wpływem stresu treningowego jeszcze dodatkowo podtrzymuje zaburzenia i blokady metaboliczne. Wzrost i regeneracja mięśni również mogą być upośledzone poprzez brak odpowiedniego dopływu aminokwasów, które są rozpoznawane jako białka obce i niszczone, a nadmierna podaż białka w diecie skutkuje jedynie zwiększeniem azotu w organizmie i przeciążeniem wątroby, nerek i wtórnie przewodu pokarmowego, których zadaniem jest go zutylizować i usunąć efektywnie z organizmu. Wszelkiego rodzaju artropatie, zapalenie kaletek maziowych, nadmierne gromadzenie płynu śród – i okołostawowo, przykurcze i bolesność ścięgien – to także mogą być efekty wieloletniej nietolerancji pokarmowej. Co w efekcie? Ograniczenie ruchomości stawów, zmiany zapalne, unieruchomienie, obrzęki i bolesność, utrudnienie wykonywania treningu i tym samym brak zamierzonego efektu sylwetkowego. Także związane z nietolerancjami zaburzenia wchłaniania prowadzą do niepełnego asortymentu aminokwasów przechodzących przez barierę śluzówkową jelita, co skutkuje mniejszym dowozem do komórki docelowej, która głoduje, a większość potrzebnych substratów do regeneracji i wzrostu ucieka z organizmu ze stolcem. Żaden trening się nie uda, jeśli towarzyszą mu stale wzdęcia, bóle kurczowe i przelewania w jelitach. Często panuje pogląd, zwłaszcza w sytuacji, gdy dołączają się objawy skórne, że to efekt przebiałczenia, ale to nieprawda, choć może poniekąd w pewnym momencie na pewno tak, ze względu na podnoszoną podaż bez możliwości odpowiedniego przekształcenia w końcowe produkty przemiany materii i dystrybucję do miejsc docelowych.

Co możemy zrobić, aby uniknąć niekorzystnego wpływu nietolerancji na organizm?

Przede wszystkim przy jej podejrzeniu należy wykonać test oraz dopełnić go odpowiednią dietą ułożoną indywidualnie, z uwzględnieniem odpowiednich zamienników pokarmowych bezpiecznych w danym okresie eliminacji. Pozwala to wspomagać usuwanie z organizmu nagromadzonych kompleksów immunologicznych i regenerację narządów dotkniętych schorzeniami. Należą do nich mięśnie, stawy, osłonki nerwowe i układ nerwowy wraz z przewodnictwem neuronalnym w mózgu, także błony śluzowe we wszystkich narządach rurowych (drogi oddechowe, przewód pokarmowy, układ moczowy). Niestety, nietolerancje pokarmowe u osób dorosłych nie są modyfikowalne, ponieważ układ immunologiczny został już wykształcony i wyedukowany w odpowiedni sposób, dlatego nawet po zakończeniu okresu eliminacji, kiedy można już spożywać wszystkie produkty z listy, należy ograniczać te, które wcześniej były nietolerowane, ponieważ organizm zawsze będzie reagował na nie w ten sam sposób. Dopóki ogólna pula przeciwciał jest poniżej pewnego poziomu, to równowaga w organizmie jest zachowana a objawy nie występują, jednakże wystarczą pewne odstępstwa i nadmierne spożycie pokarmów, aby znów wrócić do objawowej nietolerancji pokarmowej. Często wtedy dolegliwości występują wcześniej i są znacznie intensywniejsze, dlatego po okresie eliminacji produktów można je spożywać, ale tylko w bardzo niewielkich ilościach. Jednak nic nam nie stanie na przeszkodzie w dążeniu do celu, jeśli wiemy, jakie produkty są nietolerowane przez nasz organizm. Musimy wtedy odpowiednio zbilansować dietę, zastępując produkty niedozwolone zamiennikami pokarmowymi, białkami, które jako lepiej przyswajalne, i w tym momencie zdrowsze, dają potencjalnie lepszy efekt końcowy. 

dr hab. n med. Dorota Waśko-Czopnik