Kreatyna – krok drugi w suplementację

23 marca 2019
158 Wyświetleń

Koledzy z umiarkowanym stażem w treningach siłowych, podejmujący decyzję o wkroczeniu na ścieżkę suplementacji, wiedzą już z poprzedniego artykułu, że pierwszym ich krokiem powinna być tutaj odżywka wysokobiałkowa. Jeżeli jednak rozważasz też aktualnie krok drugi, to bez wahania powinieneś sięgnąć po kreatynę.

Podstawowym zadaniem kreatyny, pełnionym we włóknach mięśniowych, jest – upraszczając – przenoszenie energii z miejsc jej wytwarzania do miejsc jej działania. Dzięki niej mięśnie mogą więc po prostu funkcjonować. Dysponując odpowiednim zasobem zgromadzonej w mięśniach kreatyny, możesz wykonywać więc cięższe treningi, czyli efektywniejsze pod kątem budowania ich siły i masy. Jeżeli jednak Twoje mięśnie aktualnie nie pracują, czyli – w przypadku atlety – regenerują się po wysiłku, to używają większość wytwarzanej w swych włóknach energii do budowania białek, czyli do powiększania ich masy. A wytwarzana w włóknach mięśniowych energia nie może budować ich masy bez pośrednictwa kreatyny. Ale to jeszcze nie wszystko! Otóż kreatyna sama z siebie aktywuje anaboliczne szlaki sygnalizacyjne, zawiadujące produkcją nowych i dodatkowych białek mięśniowych.

Aby więc Twoje mięśnie wciąż rosły, zasoby zgromadzonej w ich włóknach kreatyny powinny być bardzo wysokie. Organizm potrafi samodzielnie produkować kreatynę, to fakt! Jednak szlak jej produkcji jest bardzo złożony, a przez to niezbyt efektywny, dlatego organizm chętnie uzupełnia ją ze źródeł pokarmowych, takich jak np. wołowina. Na samym początku przygody z siłownią ta samodzielna produkcja organizmu, wspomożona niewielkim dawkami z czerwonego mięsa, wystarczają, aby pokryć podstawowe zapotrzebowanie mięśni na kreatynę, przy którym te jeszcze jako tako rosną. Problem pojawia się wtedy, gdy stawiasz przed sobą cel, że mięśnie mają być jeszcze większe. Wtedy potrzebujesz już suplementu keratynowego!

Przez pierwsze 3 dni suplementacji możesz zastosować dawkę 5 g, by dobrze i szybko wysycić kreatyną włókna mięśniowe. Potem wystarczą już tylko nawet 2 g dziennie. W dni treningowe – po zakończeniu treningu, w nietreningowe – w podobnej porze dnia. Nigdy się nie daj namówić na jakieś cykle; bierz kreatynę cały czas! Tak jak Twoje mięśnie, aby wciąż rosnąć, potrzebują codziennej porcji białka, tak samo – codziennej dawki kreatyny.

Sławomir Ambroziak