Kontuzja biegacza – wyrok czy szansa?

11 marca 2019
96 Wyświetleń

Kontuzja (!) – któż z nas nie drży na samą myśl o niej? To ona potrafi skutecznie przekreślić wszystkie nasze plany, cele i marzenia. Gdy się pojawi, często zadajemy sobie pytanie: co dalej, czy wrócę do dawnej formy, jak teraz będzie wyglądała moja aktywność?

Nie jesteś jedyny

Po pierwsze, miej świadomość tego, że mniej lub bardziej poważna kontuzja prędzej czy później dotyka większości biegaczy. Nie jesteś więc odosobniony w swojej niedoli. Warto więc, abyś już na starcie swojej rekonwalescencji zastanowił się nad przyczyną swojej kontuzji, nad tym, jak jej zapobiec w przyszłości, oraz ustalił sobie jakiś realny cel po wyjściu z niej. Nie możesz dopuścić do momentu, w którym będziesz siedział i użalał się nad sobą, bo popadniesz w marazm, który Cię pogrąży. Działaj!

Zaniedbane partie – czas, start!

Zerwałeś ścięgno Achillesa? A może przytrafiła Ci się chondromalacja rzepki lub rozcięgno podeszwowe? No trudno, trzeba żyć dalej i teraz jest dobry czas, abyś popracował nad tymi partiami, które w trakcie biegowego treningu zaniedbałeś. Potrenuj mięśnie brzucha, pleców czy ramion. Skonsultuj z trenerem zestaw ćwiczeń, który będziesz mógł wykonywać, nie obciążając miejsca dotkniętego kontuzją.

Wciąż jesteś tym samym biegaczem

Cały czas pamiętaj o tym, że nawet w trakcie kontuzji jesteś biegaczem. Teraz tylko masz po prostu chwilową pauzę, po której możesz wrócić jeszcze silniejszy, zwłaszcza psychicznie. Kontuzja to nauka, z której musisz wyciągnąć wnioski, aby biegać jeszcze lepiej. Masz na to spore szanse – tylko się nie poddawaj i nie wątp w to, że Ci się uda.

Edukuj się

Okres pauzy wykorzystaj również na pogłębienie wiedzy w zakresie treningu, regeneracji czy też suplementacji. Wesprzyj się wiedzą z naszego portalu oraz dobrymi książkami, które uczynią z Ciebie świadomego biegacza, dla którego bieganie nie ma żadnych tajemnic.

Redukcja kalorii – rzecz niezbędna

W trakcie kontuzji jesteś mniej aktywny niż zwykle – pamiętaj o tym podczas komponowania swoich posiłków. Przyjmuj mniej kalorii, aby utrzymać wagę na stałym poziomie. Wiele kontuzji nie pozwala na bieganie, ale daje możliwość jazdy na rowerze – to również świetny spalacz kalorii, więc jeśli masz rower i umiesz na nim jeździć – wsiadaj, pedałuj i walcz.

Asymilacja jako terapia

Nie oddalaj się od biegowego świata, ale bądź otwarty. Wspieraj swoich znajomych, którzy startują, kibicuj im i pokaż sobie i innym, że kontuzja Cię nie złamała. Choć możesz się obawiać, że taki widok Cię maksymalnie pogrąży, nie bój się zrobić pierwszego kroku; to znacznie lepsze, niż alienowanie się w domowym zaciszu.

Czujesz już to? Kontuzja, podobnie jak strach, ma wielkie oczy, ale Ty się jej nie bój. Podchodź do niej z chłodną głową… działaj, ćwicz, nie objadaj się i patrz z optymizmem na kolejne cele, i pamiętaj o najważniejszej rzeczy, którą powtarza większość trenerów – kontuzja siedzi głównie w głowie! Wielu biegaczy po kontuzji wraca z jeszcze większą mocą i energią, co skutkuje nowymi życiówkami i zupełnie inną jakością biegania. A zatem bieganie to nie wyrok – to może być nowa szansa i tylko od Ciebie zależy, jak ją wykorzystasz!   

 

Tomasz Peisert