Koenzym Q10: zdrowie i uroda w kapsułce

25 maja 2012
225 Wyświetleń

Cząsteczka tego związku składa się z aromatycznego pierścienia benzochinonu (Q) i długiego łańcucha poliprenylowego o 10 jednostkach, stąd nazwa Q10. Taka budowa powoduje, że jest lipofilowy – czyli rozpuszcza się w tłuszczach, a nie we wodzie. Koenzym Q10 odkryto później niż większość witamin, jego budowę ustalono dopiero w 1958 r. Najpierw myślano, że jest to witamina obecna głównie w wątrobie, potem znaleziono go w wielu innych narządach. Okazało się też, że nie jest witaminą, bowiem jest syntetyzowany przez organizm człowieka i jest składnikiem błon komórkowych. Jednak starzejący się organizm wytwarza go coraz mniej.

Pogodzić się z tym czy przeciwdziałać?

Nauka dostarcza coraz więcej faktów potwierdzających, że jednak potrzebujemy koenzymu. Jeśli nie chcemy być zmęczeni, bez energii do działania, jeśli ulubionym miejscem w domu staje się kanapa przed telewizorem – oczywiście trzeba się nim zainteresować.

Jak działa Q10? 

Koenzym uczestniczy w oddychaniu komórkowym – czyli w reakcjach utleniania i redukcji, w wyniku których wytwarzana jest energia. Udział w procesie oksydacyjnej fosforylacji – to jego najważniejsza rola. Niedobór CoQ10 powoduje niedostateczną produkcję ATP, a gorsze generowanie energii to zmniejszona sprawność narządów. Przy jego niedoborze cały organizm ma mniej energii.

Typowe objawy niedoboru Q10 to zespół przewlekłego zmęczenia, brak witalności.

Zredukowana postać CoQ10 – czyli ubichinon – ma dwie grupy OH i jest antyoksydantem. Neutralizuje wolne rodniki powstające w organizmie, przyczyniając się do ochrony komórek przed utlenianiem, zmniejszając stres oksydacyjny. Działając w fazie lipidowej, zapobiega procesom utleniania nienasyconych kwasów tłuszczowych w błonach komórkowych. Nie tylko chroni fosfolipidy, ale regeneruje witaminę E – inny ważny antyoksydant, również obecny w błonach komórek. Hamuje utlenianie białek i DNA. Ostatnio pokazano, że koenzym Q wpływa na ekspresję genów, procesy transportu i przekazywania informacji w komórkach.

W organizmie dorosłego człowieka jest go 0,5-1,5 g. Niestety, ilość koenzymu w organizmie maleje z wiekiem. W trzustce i mięśniu sercowym pięćdziesięciolatek może mieć tylko 50% tej ilości co dwudziestolatek. Wolnej spada stężenie koenzymu w wątrobie, ponieważ wątroba go magazynuje.

Koenzym Q10 w leczeniu

Dłużej trwający niedobór CoQ10 może być przyczyną wielu chorób, zwłaszcza serca, które zużywa dużo energii.

Niedobór koenzymu w sercu prowadzi do jego niewydolności. Kardiolodzy jako pierwsi zauważyli korzyści z podawania CoQ10. Podawanie koenzymu powoduje wyraźną poprawę stanu klinicznego chorych z chorobą niedokrwienną serca. Większe jego dawki zastosowano w leczeniu zawałów. Trwają badania mające na celu ustalenie optymalnych dawek i procedur. Bardzo obiecujące jest włączenie CoQ10 do leczenia nadciśnienia i choroby niedokrwiennej. Chorzy z miażdżycą mają obniżone stężenie CoQ10. Pokazano, że suplementacja CoQ10 poprawia funkcje śródbłonka naczyń krwionośnych, spowalniając rozwój miażdżycy.

Jako leki do obniżania poziomu cholesterolu, powszechnie używane są statyny, ale leczenie ma skutki uboczne, takie jak spadek stężenia CoQ10 we krwi i mięśniach oraz kardiomiopatie. Można to powiązać z faktem, że statyny obniżają poziom lipoprotein LDL, które są transporterem CoQ10. Pacjentom leczonym statynami powinno się rekomendować równoczesne podawanie koenzymu.

Profilaktyka z CoQ10

Działanie antyoksydacyjne spowodowało włączenie go w skład preparatów podawanych profilaktycznie celem zmniejszenia ryzyka miażdżycy i chorób serca, razem z witaminami A, C i E. Jest stosowany w zestawie składników odżywczych (razem z witaminą C, E, selenem, cynkiem czy karnityną) podawanym mężczyznom mającym problem z jakością spermy, ponieważ zwiększa ruchliwość plemników.

Koenzym okazał się być skuteczny w profilaktyce migreny, a konsekwentna suplementacja daje poprawę stanu pacjentów.

W grupie ponad 1500 osób cierpiących na migreny aż 1/3 miała poziom CoQ10 poniżej normy. Po 3 miesiącach suplementacji znacznie zmalała liczba ataków. W innym badaniu, pacjentom z migreną podawano koenzym Q10 w dawce 150 mg dziennie i 61% pacjentów odczuło poprawę, miało nawet o połowę mniej dni z migrenowymi bólami głowy.

CoQ10 wchłania się przez skórę, dlatego jest często stosowany w kosmetykach. Walka ze zmarszczkami to nie tylko nawilżanie i natłuszczanie skóry, ale też dostarczanie jej składników aktywnych, potrzebnych do odnowy tkanek. Koenzym jest składnikiem kremów odżywczych, ale najlepsze wyniki daje jednoczesne podawanie doustne.  

Jest to idea nutrikosmetyków wypełniających jednocześnie dwie role: są ważne dla zdrowia i urody. Jego rolę potwierdziły badania na szczurach, które poddano peelingowi z kwasem trichlorooctowym lub oparzeniu.

Silny stres oksydacyjny w skórze można złagodzić, podając alfa-tokoferol i koenzym Q10, razem z fosfolipidami sojowymi (lecytyna) i L-metioniną. Taki nutrikosmetyk przyspiesza tworzenie naskórka, a tym samym gojenie się skóry.

Szczury zdrowiały szybciej niż grupa kontrolna.

Jak uzupełnić niedobory?  

Koenzym Q10 potrzebny jest zwłaszcza osobom dojrzałym i starzejącym się. Zlikwidowanie niedoboru CoQ10 w organizmie wymaga jednak długookresowego działania.

Warto polecać dietę bogatą w mięso wołowe, baraninę czy drób, ale alternatywą na szybszą poprawę są suplementy diety. Wydaje się, że racjonalna dawka dla uzupełnienia niedoborów to 60 mg dziennie.

Preparaty mające status suplementu diety mają 30 lub 60 mg CoQ10 w kapsułce. Bardzo ważny jest ich skład; potwierdzono, że CoQ10 doskonale wchłania się wraz z lecytyną sojową. 

Wchłanianie CoQ10 z przewodu pokarmowego zależy od towarzyszących mu pokarmów.

Koenzym dobrze rozpuszcza się w alkoholu i w tłuszczach, natomiast nie jest rozpuszczalny we wodzie. Preparaty z CoQ10 należy więc zażywać bezpośrednio po posiłkach i to zawierających tłuszcze (olej, produkty mleczne, mięso). 

Przy podawaniu CoQ10 praktycznie nie obserwuje się efektów ubocznych, jego stosowanie jest bezpieczne, ponieważ jest to związek syntetyzowany przez organizm.  

Prof. dr hab. Iwona Wawer