Jak zacząć biegać?

15 listopada 2018
89 Wyświetleń

Wystarczy założyć sportowe buty, spodenki, t-shirt i pobiec, gdzie tylko nogi poniosą. Proste, prawda? Niestety, jak w przypadku każdego sportu, tak i w przypadku biegania warto na początek uzbroić się w niezbędną wiedzę, aby już na starcie nie zrobić sobie krzywdy. Jak więc zacząć swoją przygodę z bieganiem, aby dawało ono nam nie tylko radość, ale i dobre efekty? W tym krótkim przewodniku dowiesz się, jak postawić swoje pierwsze biegowe kroki. Zaczynamy…!

Oceń swoją formę

To kwestia podstawowa! To, jaki prowadziłeś do tej pory tryb życia, będzie rzutowało na szybkość Twoich postępów. Jeśli nigdy wcześniej nie miałeś do czynienia ze sportem – zacznij od marszobiegów. To najlepszy sposób, aby zapewnić organizmowi stopniowy rozwój i adaptację do większego wysiłku. Jeżeli byłeś aktywny, a ćwiczenia kardio nie są dla Ciebie nowością, możesz śmiało zacząć od powolnego truchtu (7-8km/h), który z biegiem czasu podkręcisz – zarówno jeśli chodzi o tempo, jak i dystans. Pamiętaj jednak, że na początku priorytetem w kontekście rozwoju jest systematyczne zwiększanie objętości kilometrowej – bicie szybkościowych rekordów na treningach to prosta droga do stagnacji formy, a nawet kontuzji. Na tym etapie odczujesz zapewne również redukcję masy ciała. Jeśli jednak chcesz utrzymać swoje kilogramy na stałym poziomie – pamiętaj o odpowiednim bilansie kalorycznym. Niezbędna w tym przypadku może okazać się dodatkowa suplementacja.

Wykonaj niezbędne badania

Zanim zaczniesz przygodę z bieganiem, wykonaj kilka podstawowych badań. Wbrew pozorom nawet na poziomie amatorskim jest to niezwykle istotne, ponieważ daje biegaczowi pewność, że swoim bieganiem sobie nie zaszkodzi. Warto wykonać badania krwi oraz ekg, aby wykluczyć ewentualne wady serca, które mogłyby utrudnić aktywność. Dobrze jest również zacząć kontrolować swoje ciśnienie oraz puls spoczynkowy, który jest jednym z najważniejszych wskaźników poprawy formy. Pozostaje jeszcze tylko wizyta w profesjonalnym sklepie sportowym i wykonanie badania na footscanie, aby dowiedzieć się, jakie buty dobrać do budowy Twojej stopy.

Dobierz odpowiedni sprzęt

Masz już za sobą badania? Świetnie! Zatem czas na przyjemną część przygotowań, czyli na zakupy. Na początek nie musisz wyposażać się w sprzęt, niczym Robocop. Wystarczą buty z dobrą amortyzacją, spodenki, koszulka i bielizna termoaktywna, a także pulsometr. Ten ostatni często jest przez biegaczy traktowany jak zbędny gadżet, ale to tak naprawdę nieoceniony support Twoich treningów. Dzięki niemu będzie Ci łatwiej kontrolować swoje postępy, a sam trening da Ci jeszcze więcej frajdy. Nie musi być z najwyższej półki – dobry sprzęt z podstawowymi funkcjami kupisz już za około 500zł. Pamiętaj, aby swoją odzież dopasować do panującej temperatury – zbyt ciepłe ubranie spowoduje niepotrzebne przegrzanie organizmu i znaczny spadek wydajności Twojego biegu. Pamiętaj więc, że lepiej na początku poczuć delikatny chłód i się rozgrzać, niż czuć się komfortowo, a po chwili być zalanym potem.

Znajdź plan treningowy

Uprzedzę Twoje pytanie… tak, bez planu treningowego też da się biegać, ale to trochę jak wędrowanie we mgle – gdzieś zmierzasz, ale nie wiesz dokąd. Nawet jeśli Twoim celem jest tak prozaiczna rzecz, jak ukończenie biegu na 5km w limicie czy godzina biegu ciągłego bez zatrzymania, warto swoje bieganie ukierunkować właśnie pod ten konkretny cel. Możesz skorzystać z gotowych planów, które dostępne są w sieci lub skorzystać z pomocy trenera personalnego, który dostosuje plan do Twojego poziomu oraz możliwości czasowych (jest to oczywiście lepsza alternatywa, ale trzeba się wówczas liczyć z kosztami). Pamiętaj też, że dobry plan musi mieć jakąś logiczną całość i zakładać mniej więcej równe przerwy na regenerację. Bieganie w przykładowej sekwencji – poniedziałek, wtorek, środa i od czwartku do niedzieli wolne – nie będzie właściwie budowało Twojej formy. Sekwencja w układzie – poniedziałek, środa, sobota – już tak. Masz więc swój cel, masz też swój plan, nie pozostaje Ci nic innego, jak tylko ruszyć w trasę i zacząć wyrabiać formę.

Nie zniechęcaj się!

Pamiętaj: początki biegania bywają trudne, czasami brakuje motywacji, innym razem przytłacza nas brak natychmiastowych efektów. Podchodź do tego z dużą dozą cierpliwości, nieustannie monitoruj swoje postępy i przede wszystkim nie traktuj treningów jak walki o przetrwanie. Bieganie ma być przede wszystkim przyjemnością, bo gdy przestaje nią być – łatwo o wypalenie i kontuzje. Trzymam zatem kciuki i życzę powodzenia na biegowych ścieżkach!

Tomasz Peisert