Blokery Miostatyny A Bezpieczeństwo Prostaty

6 marca 2012
308 Wyświetleń

Pytanie:

ACE-031 rozwija mięśnie poprzez blokowanie miostatyny i nie ma nic wspólnego z męskim układem rozrodczym, jak testosteron czy sterydy anaboliczne. Nie powinien więc chyba szkodzić prostacie…?

Odpowiedź:

Miostatyna to hormon tkankowy, wytwarzany przez nasze muskuły. Miostatyna hamuje rozmnażanie niedojrzałych komórek mięśniowych, nazywanych mioblastami lub komórkami satelitarnymi, jak również ich różnicowanie – dojrzewanie i przemianę w komórki dorosłe – miocyty. Hamuje też anabolizm białek mięśniowych, poprzez ograniczenie aktywności kinaz – enzymów zawiadujących tym procesem metabolicznym. Kiedy więc blokujemy miostatynę – rozwój muskulatury przyspiesza.

Jak wiemy – aktywność hormonów wyznaczana jest przez ich receptory. Te występują zarówno we wnętrzu komórki, jak też we wnętrzu jej błony komórkowej. W drugim przypadku – cześć receptora, nazywana domeną zewnątrzkomórkową, wystaje poza komórkę. Z nią to właśnie łączy się hormon, przekazując sygnał poprzez kolejne części receptora – domenę transbłonową i cytozolową. Niedawno odkryto też receptory rozpuszczalne, krążące we krwi, limfie i macierzy zewnątrzkomórkowej, zbudowane z samej domeny zewnątrzkomórkowej, wiążące hormony i pozbawiające je aktywności.

ACE-031 to sprzężony z przeciwciałem, rozpuszczalny receptor miostatyny – ActRIIB, który wiąże i dezaktywuje molekuły tego hormonu, zanim te zdążą zadziałać na ActRIIB, zlokalizowane w błonach komórek mięśniowych, i zahamować rozwój muskulatury.

Wyróżniamy dwie, zasadnicze struktury anatomiczne stercza – zrąb i nabłonek. Rozmiary prostaty pozostają pod kontrolą dwóch, regulujących się wzajemnie, przeciwstawnych procesów – proliferacji i apoptozy – rozmnażania i obumierania komórek. Dokąd apoptoza równoważy proliferację, dotąd masa stercza pozostaje prawidłowa.

Obok hormonów płciowych, fundamentalną rolę w rozwoju prostaty odgrywają czynniki wzrostu. Na przykład TGF-beta wpływa wzrostowo na tkanki zrębu, a jednocześnie hamuje proliferację i inicjuje apoptozę komórek nabłonka.

Przypomnijmy, że ACE-031 jest formą rozpuszczalnego receptora ActRIIB – tzw. receptora aktywiny. Natomiast aktywina to też czynnik wzrostu, należący – wspólnie z miostatyną – do rodziny transformujących czynników wzrostu (TGF). Miostatyna (GDF-8) należy konkretnie do podrodziny TGF – czynników wzrostu i różnicowania (GDF). Receptory dla czynników tej rodziny nie wiążą selektywnie jednego hormonu, tylko wykazują powinowactwo względem wszystkich krewniaków. ActRIIB wiążą więc aktywinę, miostatynę i TGF-beta, czyli ACE-031 pozbawia aktywności wszystkie trzy hormony.

Wiemy już, że TGF-beta działa wzrostowo na zrąb prostaty, hamując jednocześnie wzrastanie nabłonka. W łagodnym przeroście gruczołu krokowego nie dochodzi do nadmiernego rozwoju nabłonka dlatego, że proces ten skutecznie ogranicza TGF-beta. Jeżeli jednak jego sygnalizacja zaczyna szwankować, nabłonek buja i przerasta tkanki prostaty, co robi się niezwykle niebezpieczne… Prostata przerasta niemal u wszystkich mężczyzn po 50-tce, jednak jedynie w niewielkim odsetku przypadków rozwija się u nich rak stercza. Dzieje się to tylko w takiej sytuacji, w której komórki nabłonka prostaty tracą zdolność produkcji receptorów dla TGF-beta. W agresywnym raku stercza brakuje tych receptorów, a co najciekawsze – brakuje receptorów ActRIIB. Tak więc – albo aktywina, obok TGF-beta, również bierze udział w hamowaniu wzrostu nabłonka, albo ActRIIB jest głównym receptorem dla TGF-beta w nabłonku prostaty, albo – i jedno, i drugie. Jedno wydaje pewne – utrata kontaktu czynników wzrostowych z błonowym receptorem ActRIIB jest wydarzeniem zwrotnym w rozwoju raka stercza.

Niestety – takie zerwanie kontaktu ‘zafunduje’ nam dostarczenie do organizmu licznych kopii rozpuszczalnego receptora ActRIIB, czyli kuracja nowym anabolikiem – ACE-031…

Sławomir Ambroziak