Biegasz? Określ swój cel, by nie błądzić.

17 listopada 2018
90 Wyświetleń

Bieganie nie wymaga ani specjalnych umiejętności, ani talentu; ba – nie wymaga nawet jakiejś specjalnej kondycji. Wystarczą dobre chęci, odpowiedni strój – i można ruszać na podbój biegowych ścieżek. Jest jednak coś, o czym zapomina wielu, zwłaszcza początkujących biegaczy – to cel. Niezwykle ważny, a może i najważniejszy element każdej pasji.

Bez względu na to, czy jesteś totalnym świeżakiem, czy też masz już sporo kilometrów za sobą, warto, abyś odpowiedział sobie na pytanie – czemu ma służyć moje bieganie? Czy chcę tylko zrzucić nieco zbędnych kilogramów, czy może przebiec godzinę bez zatrzymywania się, a może wziąć udział w maratonie? To, jaką drogę obierzesz, zależy tylko od Ciebie, ale ważne, abyś podczas dokonywania wyboru wziął pod uwagę trzy następujące kryteria:

Twój cel powinien być ambitny, ale realny.

Nie warto robić czegoś wbrew sobie i wystawiać organizmu na nadmierną eksploatację. Bieganie ma przynosić Ci formę, ale też dawać radość. Zbyt duża presja na uzyskanie określonego wyniku może się odbić kontuzją, spadkiem motywacji, a nawet całkowitym wypaleniem.

Twój cel powinien mieć konkretny “termin realizacji”.

Jeśli myślisz poważnie o debiucie np. w półmaratonie, wybierz odpowiedni bieg, datę, która Ci pasuje i zacznij przygotowania pod kątem tego konkretnego biegu. Wielu biegaczy trenuje z założeniem ukończenia bliżej nieokreślonych zawodów, np. w przyszłym roku. Takie ogólne podejście jest błędne – to zdanie wszystkich trenerów, którzy wiedzą, że dobrze ułożony plan musi się kończyć “godziną zero”, czyli momentem, w który idealnie wstrzelisz się z formą.

Twój cel warto realizować z kimś, kto też do niego dąży.

Nic tak bowiem nie motywuje, jak świadomość, że nie jesteś w swoich dążeniach sam. Obecność treningowego partnera, który razem z Tobą będzie trenował, wspierał Cię i konsultował swoje postępy, to nieoceniony support. Obecnie biega już tak wiele osób, że bez trudu znajdziesz kogoś, kto ma taki sam cel, jak Ty. Wystarczy odwiedzić jedną z wielu grup na fb – i bez trudu znajdziesz kogoś takiego w swojej okolicy

Na koniec jeszcze taka uwaga – warto prowadzić dzienniczek treningowy i notować w nim swoje postępy. Taka formuła daje Ci jeszcze bardziej namacalny dowód na to, że Twój trening idzie w dobrym kierunku. Zaznaczaj w nim przebyty dystans, tempo, ewentualne, kontrolne starty w zawodach czy liczbę utraconych kilogramów. Zaznacz też, gdzieś na końcu, cel swoich treningów i obserwuj, jak z dnia na dzień się do niego przybliżasz. Życzymy powodzenia!

Tomasz Peisert