Astaksantyna – bomba antyoksydacyjna z alg i drożdży

10 lipca 2019
825 Wyświetleń

Astaksantyna jest naturalnie występującym karotenoidem charakteryzującym się bardzo silnymi właściwościami przeciwutleniającymi. Z tego też względu bardzo często określana jest nawet jako „królowa karotenoidów”. Głównym źródłem astaksantyny są mikroalgi z gatunku Haematococcus pluvialis i drożdże Xanthophyllomyces dendrorhous.

W diecie człowieka astaksantyna dostarczana jest przede wszystkim w postaci spożywanych łososi, pstrągów czy też krewetek, raków i innych skorupiaków, które odżywiają się wspomnianymi glonami. Nie jest ona syntetyzowana (produkowana) przez organizm człowieka, więc jedyną możliwą drogą dostarczania jej są wspomniane produkty zwierzęce lub suplementy diety. Czy warto?

Na mocne serce

W badaniach przeprowadzonych z udziałem pacjentów z łagodną hiperlipidemią (podwyższonym poziomem triglicerydów i cholesterolu we krwi) stwierdzono, że suplementacja astaksantyną przez 12 tygodni spowodowała obniżenie stężenia triglicerydów we krwi. Co więcej odnotowano, że podawanie astaksantyny przyczyniło się do zwiększenia poziomu „dobrego” cholesterolu HDL, działającego przeciwmiażdżycowo.

Z kolei w doświadczeniu, w którym udział wzięli pacjenci z nadwagą, odnotowano, że podawanie astaksantyny wpłynęło na obniżenie stężenia „złego” cholesterolu LDL.

Zaobserwowane działanie hipolipemiczne (obniżające poziom triglicerydów i cholesterolu we krwi) potwierdziły również najnowsze wyniki badań opublikowane w 2018 roku, w czasopiśmie Asia Pacific Journal of Clinical Nutrition. Autorzy pracy naukowej zauważyli, że u osób z cukrzycą typu II, które spożywały astaksantynę przez 8 tygodni, nastąpiło nie tylko obniżenie stężenia triglicerydów i cholesterolu vLDL we krwi, lecz również miało miejsce zmniejszenie skurczowego ciśnienia tętniczego krwi.

W kilku doświadczeniach wykonanych na zwierzętach dowiedziono, że astaksantyna może hamować rozwój miażdżycy, a tym samym zmniejszać u tych zwierząt ryzyko niektórych chorób sercowo-naczyniowych, takich jak np. udar mózgu.

Na pracę układu nerwowego

Astaksantyna nie tylko wspomaga układ sercowo-naczyniowy, ale korzyści wynikające z jej spożywania mogą dotyczyć też mózgu i całego układu nerwowego. Katagiri i wsp. zauważyli, że suplementacja ekstraktem z glonów Haematococcus pluvialis, będącym źródłem astaksantyny, przyczyniła się do poprawy funkcji poznawczych u zdrowych osób w podeszłym wieku.

W 2018 roku na łamach czasopisma naukowego Journal of Clinical Biochemistry and Nutrition opublikowano wyniki pracy, w której wykazano, że podawanie ekstraktu bogatego w astaksantynę wpłynęło na poprawę pamięci u osób w wieku 45-55 lat.

Zespół japońskich naukowców zauważył, że podawanie astaksantyny może wpływać na jakość życia. Co to oznacza? Przeprowadził on bowiem randomizowane badania z podwójnie ślepą próbą, w których stwierdził, że przyjmowanie astaksantyny wiąże się ze znacznie lepszą regeneracją po zmęczeniu psychicznym w porównaniu do grupy placebo.

Na urodę

A teraz informacja szczególnie dla pań. Wydaje się, że astaksantyna może być również cennym związkiem wpływającym na naszą urodę. Wyniki doświadczenia przeprowadzonego przez Tominaga i wsp. wykazały, że długotrwała suplementacja astaksantyną może hamować związane z wiekiem pogorszenie się stanu skóry. Autorzy publikacji naukowej wskazują, że efekt ten może wynikać z działania przeciwzapalnego astaksantyny.

Wyniki badań randomizowanych z podwójnie ślepą próbą pokazały, że astaksantyna wydaje się też chronić skórę przed uszkodzeniami wywołanymi promieniowaniem słonecznym (UV).

Inni badacze wykazali z kolei, że suplementacja astaksantyną w dawce 2 mg/dzień przez 6 tygodni spowodowała znaczną poprawę nawilżenia i elastyczności skóry u kobiet.

Spożycie astaksantyny może jednak poprawiać stan skóry nie tylko pań, ale i mężczyzn. Zauważono, że podawanie astaksantyny mężczyznom przez 6 tygodni spowodowało złagodzenie zmarszczek, poprawę elastyczności skóry, jak i zmniejszenie transepidermalnej utraty wody.

Podsumowanie

Astaksantyna to niewątpliwie wartościowy składnik diety. W badaniach naukowych wielokrotnie potwierdzono jej szerokie właściwości zdrowotne. Wpływa ona nie tylko korzystnie na nasz układ krążenia. Udowodniono, że może również poprawiać stan skóry jak i wzmacniać funkcje poznawcze u osób starszych. Niestety jest ona obecna tylko w niektórych produktach spożywanych przez człowieka. Dlatego też osoby chcące regularnie dostarczać astaksantynę, mogą wspomagać się suplementami, nie zapominając jednak przy tym, że podstawą powinna być odpowiednia dieta.

Bartosz Kulczyński