Asekuracja przy ćwiczeniach

6 września 2018
88 Wyświetleń

Podczas ćwiczeń siłowych i kulturystycznych bardzo ważna jest prawidłowa asekuracja. Zdarza się, że podczas ćwiczeń brakuje nam siły, aby ,,dociągnąć” ciężar. Wtedy właśnie przydaje się partner, który w odpowiednim momencie pomoże nam dokończyć ćwiczenie, wesprze i będzie czuwał nad tym, aby nic nam się nie stało.

Rozpoczynając przygodę ze sportami siłowymi, często dobieramy ciężary nieadekwatne do naszej siły i wytrzymałości, przy podnoszeniu których narażamy się na kontuzję, a nawet opuszczenie sztangi na własne ciało. Doświadczony i wyćwiczony partner może pomóc nam w ćwiczeniach, zmotywować nas do przekraczania własnych granic, a przede wszystkim asekurować nas podczas treningów.

Kiedy jest potrzebna asekuracja przy treningu?

Jest wiele ćwiczeń, podczas których asekuracja jest konieczna. Jest ona potrzebna przy wyciskaniu sztangi leżąc, ćwiczeń na barki, francuskiego wyciskania i przysiadów z obciążeniem. Ciężar podczas wykonywania ruchu znajduje się wtedy nad nami, a jego upuszczenie może sprawić, że spadnie wprost na nas. Kiedy brakuje nam sił podczas ,,rozpiętek” ze sztangielkami, asekurant łapie nas za łokcie i pomaga dokończyć ćwiczenie. Podczas podciągania na drążku także można korzystać z pomocy partnera, który może nas złapać za nogi. Ćwiczenie wtedy staje się łatwiejsze i mniej obciążające, a jednocześnie równie efektywne. Można także korzystać z asekuracji podczas ćwiczeń na maszynach. Są one jak najbardziej bezpieczne, gdyż upadek ciężaru zniweluje mechanizm maszyny. Pomoc jednak przydaje się wtedy, kiedy robimy tzw. ,,dobicie partii”. Partner wówczas pomaga nam dokończyć ostatnie powtórzenia w seriach, dbając o prawidłową technikę i ruch.

Oprócz określonych ćwiczeń, występują pewne sytuacje, kiedy asekurant jest nam potrzebny do ćwiczeń. Przede wszystkim podczas ostatnich powtórzeń w serii, kiedy to może nastąpić nagły spadek siły. Możemy wtedy upuścić sztangę. Odpowiednia asekuracja i dodatkowe podtrzymywanie sztangi po bokach ławki uratowało nie tylko od kontuzji, ale i poważnego wypadku, wielu zawodników wyciskania sztangi leżąc.

Asekuracja jest potrzebna, kiedy chcemy bić rekordy w wyciskaniu. Podczas podnoszenia nowego ciężaru nie jesteśmy w stanie przewidzieć tego, czy będziemy w stanie go podnieść… może on się wyślizgnąć lub nas przycisnąć. Pomoc ta jest wtedy konieczna!

Osobiście byłem świadkiem wielu kontuzji i wypadków podczas wyciskania sztangi. Bardzo często zdarza się, że ludzie wykonują wyciskanie sztangi leżąc tzw. ,,małpim chwytem”. Jest to takie objęcie sztangi, że kciuk znajduje się przy innych palcach, tzn. dłoń nie obejmuje całej sztangi. Wzrasta wtedy prawdopodobieństwo, że sztanga się nam wyślizgnie.

Ważna jest także asekuracja w fazie redukcji. Podczas treningów wykonuje się wtedy więcej powtórzeń, niż zazwyczaj. Poprzez brak wytrzymałości może nastąpić ,,odcięcie tlenu”; organizm nie dostarcza odpowiedniej ilości tlenu do mięśni. Następuje wtedy zawieszenie i nie jesteśmy w stanie podnieść sztangi. Jest to najczęstszy powód zakończenia podejścia podczas zawodów na ilość powtórzeń ze sztangą.

Pomoc jest także konieczna, kiedy sztanga podczas wyciskania „zatrzyma się” w połowie ruchu. Asekuracja w takich momentach może być bodźcem dodającym nam siły. Jest to psychologiczny aspekt trenowania z inną osobą. Kiedy partner pomaga nam wykonać ruch, nie angażuje on całej swojej siły, czasami wręcz jedynie dotyka sztangi. Taka pomoc wystarczy, aby czuć się pewniej i bezpieczniej z ciężarem, i wykonać pełny ruch podczas wyciskania.

Podczas asekuracji trzeba pamiętać, aby była ona równomierna. Sam naderwałem mięśnie z powodu nierównomiernego odebrania sztangi przez partnera. Nagle jej jedna strona stała się wyraźnie lżejsza od drugiej.

Niezwykle ważne jest powolne przejmowanie sztangi, które chroni przed kontuzją wtedy, gdy mięśnie są najbardziej napięte. Partner musi więc być doświadczony, aby skutecznie pomagać nam w treningach i zminimalizować ryzyko wypadku, dbając o naszą technikę i motywując nas, abyśmy na siłowni przekraczali nasze granice i osiągali upragniony cel.

Autor: Dominik Skrzyński