Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.
Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".

Nie wyświetlaj więcej tego komunikatu
strona główna
DIETA I SUPLEMENTACJA
FLAWONOIDY - Renesans Witaminy P
Sławomir Ambroziak
25.08.2011

    Te odkryte prawie 80 lat temu składniki pokarmowe, nazywane wcześniej witaminą P, znane do niedawna głównie ze swoich właściwości regulujących przepuszczalność drobnych naczyń krwionośnych i wzmacniających siłę działania witaminy C, dzisiaj przeżywają dosłowny renesans. Dzięki udoskonaleniu narzędzi badawczych – dowiadujemy się, że flawonoidy wyjątkowo szeroko przyczyniają się do ochrony naszego zdrowia, jak również – co niezwykle ciekawe – do zachowania smukłej sylwetki. Tyle się ostatnio wokół nich dzieje, że trudno dłużej pomijać milczeniem nowe, liczne i frapujące odkrycia.

    Węgierski geniusz

    W 1936 roku węgierski biochemik – Szent-Gyorgyi – wykonywał któreś już z kolei doświadczenie z wykorzystaniem witaminy C w leczeniu szkorbutu. Dodajmy, że to właśnie Węgier odkrył tę witaminę w 1928 roku, inspirowany – bez wątpienia – wcześniejszym odkryciem pierwszej witaminy (B1), dokonanym przez naszego rodaka – Kazimierza Funka. W przywoływanym tutaj badaniu – odkrywca zaobserwował, że witamina C szybciej leczy szkorbut, podawana w formie ekstraktu z cytryny. Nowo odkryty składnik cytrusów nazywano najpierw cytrynem (od źródła pochodzenia) albo witaminą C2 (z uwagi na efekt wzmacniający aktywność witaminy C). Gdy jednak nieco później ustalono, że reguluje przepuszczalność ścianek drobnych naczyń krwionośnych, ‘ochrzczono’ go mianem witaminy P, nawiązując do angielskiego permeability – ‘przepuszczalność’.

    Kolejne badania udowodniły, że witamina P nie jest jednolitym związkiem, jak na przykład witamina C (kwas askorbinowy), tylko stanowi mieszaninę kilkudziesięciu kolorowych substancji, egzystujących w owocach cytrusowych. Później, takie same związki znaleziono też w innych roślinach konsumpcyjnych, a z uwagi na paletę barw nazwano flawonoidami (od łacińskiego flavus – „żółty”).

    Naukowcy zidentyfikowali już chyba wszystkie związki, wchodzące w skład frakcji flawonoidów cytrusowych, nazwanej przez Szent-Gyorgyi – cytrynem (podobny ekstrakt cytrusowy egzystuje dzisiaj na rynku pod patentową nazwą – Sinetrol).

    Cytryn zawiera pokaźną ich ilość, chociaż najważniejsze z nich to: kwercetyna, rutyna, naryngenina, hesperydyna, diosmina, apigenina i kemferol.
    Najczęściej, największy udział ma jednak tutaj hesperydyna, tworząca od 50 do 80% frakcji flawonoidów cytrusowych.

    Aktualna lista kierunków biologicznej aktywności flawonoidów cytrusowych (tzw. bioflawonoidów) jest niezwykle długa, a obejmuje między innymi – poza regulacją przepuszczalności naczyń – dobroczynny wpływ na cały układ krążenia. W zasadzie, wszystkie tkanki naszego organizmu korzystają na aktywności flawonoidów, gdyż te chronią je przed szkodliwymi rodnikami tlenowymi, a tym samym procesami prowadzącymi do licznych nieprawidłowości. Ale naukowcy wciąż zaskakują nas odkryciami kolejnych, niezwykłych ich możliwości...

    Spalacze tłuszczu

    Zapewne pamiętamy, że grejpfruty uznawane są za pokarm dietetyczny, sprzyjający redukcji wagi. Od dawna krążą różne permutacje tzw. diety grejpfrutowej, skutecznej w walce z sadełkiem.

    Jeszcze we wczesnej erze badań - zaobserwowano, że witamina P ściśle współpracuje z noradrenaliną. Potrzebowaliśmy jednak kilku dziesięcioleci badań, aby właściwie powiązać ze sobą te fakty...

    Hormony kształtują naszą fizjonomię! To głównie od nich zależy – czy ktoś je wszystko i nie tyje, czyli liczy każdą kalorię - a waga rośnie. Wspomniana noradrenalina jest najsilniejszym ‘spalaczem tłuszczu’ – hormonem, który silnie oddziałuje na komórki tłuszczowe, pobudzając w ich wnętrzu lipolizę – rozpad tłuszczu. Natomiast flawonoidy cytrusowe wzmacniają aktywność szlaków sygnałowych noradrenaliny w tkance tłuszczowej, co odpowiada właśnie za odchudzające właściwości: czy to grejpfrutów, czy Sinetrolu - tożsamego z pierwotnym cytrynem – dodawanego do suplementów diety.

    Nie są to też już wszystkie relacje – pomiędzy flawonoidami, a hormonami i tłuszczem...

    Wspominane rodniki tlenowe są pośrednikami aktywności najbardziej tuczącego hormonu – insuliny. A że flawonoidy eliminują te reaktywne molekuły, to... Udowodniono, że flawonoidy cytrusowe regulują aktywność insuliny. Wiążą przy tym i blokują składnik receptora insulinowego – IRS – co hamuje napływ cukru do komórek tłuszczowych i jego przemianę w tłuszcz, czyli – innymi słowy - ogranicza tuczącą aktywność insuliny w tkance tłuszczowej.

    Naukowcy od dawna obserwują też podobieństwo i badają powinowactwo flawonoidów do jeszcze innych hormonów - steroidów. Flawonoidy - albo wiążą ich receptory, warunkujące aktywność biologiczną, albo enzymy, katalizujące przemiany metaboliczne. Wiele tych relacji ma ciekawe konsekwencje zdrowotne i estetyczne...

    Flawonoidy aktywują na przykład PPAR alfa - szczególne receptory DHEA (hormonu młodości), silnie pobudzające spalanie kwasów tłuszczowych w rozmaitych tkankach. Hamują też enzymy, produkujące w tkance tłuszczowej DHT i kortyzol – hormony sprzyjające otyłości i licznym problemom zdrowotnym.

    Jednak ochronie zdrowia - z wykorzystaniem flawonoidów cytrusowych - warto poświęcić nieco więcej miejsca...

    Więcej korzyści dla zdrowia

    Chociaż flawonoidy cytrusowe są składnikami pokarmowymi, zaliczonymi pierwotnie do grupy witaminy P, to jednak niektóre z nich weszły do kanonu medycyny – jako klasyczne leki.

    Bez wątpienia – wszyscy znamy i stosujemy rutynę, jako dodatek do witaminy C, wspomagający leczenie infekcji bakteryjnych i wirusowych. Często spotykamy też podobne preparaty, ale zestawiające witaminę C z pełnym kompleksem flawonoidów cytrusowych. Takie rozwiązanie wydaje się nawet korzystniejsze, gdyż hesperydyna (przeważający składnik pełnego kompleksu) działa też bezpośrednio – wirusobójczo.

    Większość z nas kojarzy też pewnie hesperydynę i diosminę (częściej jednak – diosminę) – jako leki wydawane (od niedawna) bez recepty, ze wskazaniem do leczenia i profilaktyki żylaków, przewlekłego zapalenia żył i przewlekłej niewydolności żylnej. W tym samym celu stosowano kiedyś rutynę, którą dzisiaj wyparła jej półsyntetyczna pochodna – trokserutyna.

    Od dawna znane są też przeciwalergiczne właściwości flawonoidów cytrusowych. Szczególną aktywność na tym polu wykazują: kwercetyna, rutyna i apigenina. Mechanizm ich działania ma tutaj polegać na hamowaniu uwalniania histaminy – podstawowego przekaźnika reakcji uczuleniowej. Dzisiaj głównie więc kwercetyna (najczęściej w połączeniu z wapniem) zalecana jest powszechnie przez alergologów - w ramach terapii uzupełniającej alergii sezonowych oraz innych chorób o podłożu alergicznym.

    Niezwykle ciekawe informacje docierają do nas a propos wspominanej kwercetyny... Międzynarodowe gremia urologiczne zalecają ostatnio włączenie preparatów tego flawonoidu – jako pomocniczych środków leczniczych – do terapii przewlekłego zapalenia gruczołu krokowego. Przewlekle zapalenie gruczołu krokowego jest chorobą dotykającą wielu mężczyzn, której przyczyna nie została jeszcze ustalona. Podejrzewa się tutaj utajone infekcje, mechanizmy podobne do dny moczanowej lub podłoże immunologiczne. Choroba sprawia trudności terapeutyczne i z zasady – na przestrzeni wielu lat - obserwujemy jej cykliczne nawroty. W relatywnie szeroko zakrojonych badaniach – osiągano największe sukcesy terapeutyczne, stosując antybiotyki w skojarzeniu z lekami przeciwko dnie moczanowej oraz... właśnie kwercetyną.

    Pozostając przy dolegliwościach gruczołu krokowego, warto przywołać też mnożące się ostatnio doniesienia o wpływie flawonoidów cytrusowych na rozwój raka prostaty...

    Kwercetyna wyraźnie hamowała w badaniach podziały komórek raka prostaty, zatrzymując przy tym ich cykl komórkowy. Podobny rezultat osiągnięto z wykorzystaniem kolejnego flawonoidu cytrusowego – kemferolu.

    Kwercetyna i naryngenina obniżały też poziom białka antygenu prostaty – PSA – stymulującego podziały komórek prostaty i uznawanego za marker zmian patologicznych tkanki tego gruczołu.

    Jednocześnie badania na myszach z przeszczepionym, ludzkim nowotworem prostaty udowodniły, że łączne zastosowanie tamoksifenu (lek przeciwnowotworowy) i kwercetyny znacznie skuteczniej obniża masę guza, aniżeli terapia samym tylko lekiem.

    Szczepionka na raka

    W ogóle należałoby chyba uznać, że najciekawsze będą tu bodaj doniesienia dotyczące przeciwnowotworowych właściwości flawonoidów cytrusowych. Spójrzmy więc na to, co jeszcze ‘narodziło się’ w ostatnich latach, w tym właśnie temacie...

    Na przykład flawonoid najobficiej reprezentowany we frakcji cytrusowej – hesperydyna – hamował rozwój raka jelita grubego u zwierząt, którego wzrost indukowano chemicznym związkiem rakotwórczym (kancerogenem) – azoksymetanem.

    Diosmina wydaje się tutaj jeszcze skuteczniejsza, gdyż hamowała rozwój kilku nowotworów – głównie na etapie inicjacji, czyli rozpoczęcia procesu nowotworzenia. Chodziło tu o raka jelita grubego, raka jamy gębowej, raka języka oraz raka przełyku, wywoływanych u szczurów za pomocą chemicznych kancerogenów – azoksymetanu, nitrochinoliny i metyloamylonitrozaminy.

    W najwcześniejszych, pilotażowych badaniach na genach bakteryjnych – udowodniono, że naryngenina ogranicza mutacje genetyczne, prowadzące do rozwoju nowotworów, indukowane takimi chemicznymi związkami rakotwórczymi, jak benzopiren i aminofluoren. Ale kolejne prace przyniosły już bezpośrednie dowody, że flawonoid ten hamuje rozwój raka jelita grubego i raka piersi. Mechanizm przeciwnowotworowej aktywności naryngeniny w raku piersi okazał się bardzo podobny do mechanizmu działania najpopularniejszego leku stosowanego w tej przypadłości – tamoksifenu. Flawonoid nasz okazał się tutaj selektywnym modulatorem receptora estrogenowego (SERM), blokującym wybiórczo aktywność żeńskich hormonów płciowych w tkance gruczołu piersiowego.

    Przeciwnowotworową aktywność apigeniny wykazano w licznych testach - zarówno na zwierzętach, jak też na izolowanych, ludzkich tkankach. Apigenina hamuje cykl komórkowy, podobnie jak omawiana już kwercetyna, tyle że na innym etapie tego procesu, co zaobserwowano w badaniach na izolowanych tkankach zwierzęcych i ludzkich nowotworów.

    Dodatkowo okazało się, że flawonoid ten jest silnym inhibitorem (blokerem) dekarboksylazy ornitynowej – enzymu sprzyjającego ekspansji nowotworu, uznawanego nawet za marker rozwoju procesu nowotworowego. 

    Tradycyjna Medycyna Chińska oferuje nam cale bogactwo ziół na przeróżne dolegliwości, a wśród nich jedno niezwykle ciekawe, bo leczące białaczkę – po-lun. Badania współczesne, wykonane na myszach, udowodniły, że głównym czynnikiem przeciwbiałaczkowym tej starej rośliny leczniczej jest taki sam związek, jak jeden ze składników kompleksu flawonoidów cytrusowych – kemferol.

    Wszystkie te odkrycia, dowodzące przeciwnowotworowych właściwości flawonoidów (i to nie tylko cytrusowych, ale na przykład też herbacianych) skłoniły naukowców do dogłębnych przemyśleń... Wielu uważa, że jedną z przyczyn obserwowanej współcześnie epidemii chorób nowotworowych może być drastyczne obniżenie spożycia flawonoidów, w porównaniu z dawnymi wiekami. Zalecają więc zwiększenie podaży tych składników pokarmowych w codziennej diecie, upatrując we flawonoidach (jako, że te głównie zapobiegają powstawaniu nowotworów) - swojego rodzaju – ‘szczepionki na raka’.

    Rozsądna propozycja

    Uwzględniając powyższe fakty, warto zadbać o odpowiedni udział flawonoidów cytrusowych w codziennej diecie. Jak bowiem ustalono – w dawnych wiekach spożywaliśmy dziennie, przynajmniej 1 gram witaminy P. Natomiast dzisiaj – najczęściej – zaledwie kilkadziesiąt miligramów. Czyżby to więc niedostatek flawonoidów odpowiadał za współczesną ‘epidemię’ otyłości i towarzyszących jej problemów zdrowotnych - miażdżycy, cukrzycy, nowotworów..? Warto się nad tym zastanowić, gdyż właśnie dzienna porcja - około 1 grama flawonoidów w postaci Sinetrolu – skutkowała wyraźną redukcją wagi i tkanki tłuszczowej u badanych ochotników. 

    1355 Podziel się:
     
    Drukuj

    Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany.
    zaloguj się   › zarejestruj się
    ZAMÓW TERAZ
    Prenumerata_46PB On-line 45

    WYDARZENIA

    Ladies
    NAJNOWSZE VIDEO
    zobacz więcej

    NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKU£Y

    CZYTANE
    OCENIANE
    PRZESYŁANE

    ZADAJ PYTANIE

    Być może odpowiedź znajdziesz w magazynie Perfect Body!
    Aby zadać pytanie musisz być zalogowany.
    zaloguj się   › zarejestruj się

    ANKIETA

    Wybierz najlepsze hasło dla magazynu Perfect Body:
    Perfect Body - encyklopedia dobrej sylwetki
    Perfekcyjnie napisany, dla każdego zrozumiały Perfect Body, doskonały
    Perfect Body - drogowskaz prawdziwego mężczyzny
    Perfect Body, czasopismo każdego sportowca
    Uwaga silny magazyn dla ludzi aktywnych - Perfect Body: Nie otwierać bez konsultacji ze specjalistą.
      wyniki

    NEWSLETTER

    podaj swój e-mail:

    TAGI

    anabolizm mięśnie BCAA HMB HST IGF-1 MAPK/ERK MMA aminokwasy anabolik anabolizm antykatabolik astaksantyna beta karoten białko dieta hipertrofia hormony karotenoidy ksenoestrogeny leucyna mTOR mięśnie plan treningowy policja ramiona regeneracja seks sen sex siła suplementy testosteron tkanka tłuszczowa trening warzywa witamina A wojsko węglowodany


    © Nutrifarm Sp. z o.o.
    All Rights Reserved
    PODSTAWOWE LINKI

    Trening
    Dieta I Suplementacja
    Zdrowie
    Ert
    Kuchnia
    Sex
    WYDAWNICTWO

    Kontakt
    Prenumerata
    Wydarzenia
    Nota prawna
    Polityka Cookies
    TWOJE KONTO

    Zaloguj się
    Zarejestruj
    Przypomnij hasło
    DOŁĄCZ DO NAS

     Facebook
     Twitter
     Youtube

    Do góry ˆ