Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.
Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".

Nie wyświetlaj więcej tego komunikatu
strona główna
DIETA I SUPLEMENTACJA
To s³odzik or not to s³odzik, czyli - czy bezkaloryczne s³odkoœci powoduj¹ przyrost wagi?
Zbyszko Tarczewski
19.11.2013

    O nie! Znów kolejny artykuł o szkodliwości (lub jej braku) słodzików – tak zapewne wielu z Was pomyślało, dochodząc do tej strony naszego magazynu.

    A jednak - nie mieliście racji, postaram się bowiem nie poruszać tej kwestii (poza drobnymi uwagami), zostawiając ją do rozpatrzenia być może w przyszłych artykułach. Tym razem chciałbym się przyjrzeć temu, co świat nauki mówi o bezkalorycznych słodzikach, ze szczególnym uwzględnieniem wpływu na przyrost tkanki tłuszczowej i ogólnie masy ciała. Do zainteresowania się tym zagadnieniem skłoniły mnie pytania powtarzające się często na różnych forach dyskusyjnych. I choć sprawa pozornie wydaje się błaha, w końcu jak sama definicja wskazuje – bezkaloryczne słodziki nie dostarczają kalorii (niezbędnego warunku do przyrostu tkanki tłuszczowej), to jednak nie ma jednoznacznej opinii w społeczności internautów. Z tego też powodu chciałbym zaprezentować własną analizę doniesień naukowych, która pokaże, jak na ten ewentualny paradoks zapatrują się panowie (i panie ?) w białych kitlach i z menzurkami w rękach.

    Szczypta historii słodyczy bez winy

    Rynek dodatków żywieniowych wypełniony jest różnego rodzaju słodzikami. Genezę tak wielkiej różnorodności upatruję głównie w dwóch źródłach: różnej sile słodzenia oraz ciągłych wątpliwościach, co do bezpieczeństwa ich stosowania. Każdy ze słodzików ma swoją historię badań nad bezpieczeństwem (tak, wiem, obiecałem, że nie będę poruszał tego tematu ?, ale kilka słów wyjaśnienia może mieć wpływ na odbiór całego artykułu, dlatego pozwolę sobie na małe odstępstwo) i mimo, że ogólnie uznawane są za bezpieczne (przez świat nauki) ciągle słyszymy o niepokojących doniesieniach, które na nowo rozbudzają wątpliwości i generują zapotrzebowanie producentów na znalezienie idealnego substytutu cukru. Mówiąc idealnego, mam na myśli: niskokalorycznego, smacznego, wysoce wydajnego, taniego oraz bezpiecznego dla naszego zdrowia. Skoro laboratoria światowe ciągle starają się prezentować nowe zastępstwa dla słodyczy płynącej z cukru, możemy uznać, że te obecnie dostępne nie osiągnęły jeszcze tego statusu.
    Przyjrzyjmy się zatem kilku wybranym i najbardziej popularnym słodzikom.

    Sacharyna

    – jest najstarszym substytutem kalorycznych słodkości. Odkryta została w 1879 roku przez amerykańskich naukowców. Stosunkowo wcześnie zaczęła budzić kontrowersje i już w 1911 roku próbowano zakazać jej stosowania. Jednak ze względu na to, że jest ponad 300 razy słodsza od cukru, cieszyła się dużym uznaniem podczas trwania obu wojen światowych. Gdy bowiem brakowało cukru (a o to w czasie wojny nietrudno), z powodzeniem stosowano sacharynę. Kontrowersje co do bezpieczeństwa wydają się ciągle nierozstrzygnięte, jednak słodzik jest obecnie dopuszczony do spożycia przez ludzi. Wartym wspomnienia jest fakt, iż ze względu na znaczne zwiększenie możliwości dosładzania produktów innymi związkami jej rozpowszechnienie znacznie się zmniejszyło. Wrócimy do niej jeszcze raz w dalszej części artykułu – przekonacie się dlaczego.

    Cyklamat

    – odkryty w roku 1937 roku, jest bodaj najmniej wydajnym, sztucznym zastępnikiem cukru. Jest jedynie około 40 razy bardziej słodki niż cukier. Stosunkowo niedrogi, spotykany jest głównie w miksach z innymi słodzikami. W Stanach Zjednoczonych zakazano jego spożywania w 1970 roku.

    Aspartam

    – to słodzik, który budzi najprawdopodobniej najwięcej emocji (i przez to zapewne posiada jedną z największych bibliografii naukowych). Jak to często bywa, został odkryty przez przypadek, podczas pracy nad lekiem na chorobę wrzodową w roku 1965. Od czasu zaaprobowania do użycia na terenie w USA wzbudzał i wzbudza nadal (jak łatwo się przekonać, śledząc artykuły w Internecie) wiele kontrowersji dotyczących bezpieczeństwa stosowania. Ze względu na to, że jest słodszy od cukru ponad 200-krotnie, jeszcze do niedawna dość trudno było znaleźć artykuły oznaczone dopiskiem light, które by go nie zawierały. W ostatnich czasach jednak niepewność konsumentów powoduje, że wiele firm (w tym i Olimp Laboratories) odchodzą od niego na rzecz substancji o mniejszym ‘nośniku kontrowersji’. Z racji posiadania bogatej bazy naukowej będziemy do niego często wracać w tym artykule.

    Acesulfam K

    – to słodzik, o odkryciu którego ponownie zadecydował przypadek. ‘Do życia powołali’ go naukowcy z Niemiec w 1967 roku. Jak w przypadku innych słodzików, można spotkać głosy krytyczne dotyczące bezpieczeństwa stosowania przez ludzi, ale póki co możemy znaleźć go w wielu produktach często również w towarzystwie innych substancji słodzących o niskiej kaloryczności. Przyjmuje się, że jego słodki smak jest około 200 razy silniejszy od cukru.

    Stevia

    - to grupa roślin astrowatych. Na szczególną uwagę zasługuje jeden z przedstawicieli tej grupy - Stevia rebaudiana – z liści którego otrzymuje się substytut cukru. Same liście są około 40 razy bardziej słodkie niż cukier. Pomimo tego, że roślina ta występuje naturalnie na terenie Ameryki Środkowej i Południowej to - co zaskakujące - pierwsze słodziki na bazie stewii zawdzięczamy Japończykom. Pierwsze produkty komercyjne pojawiły się na rynku w 1971 roku. Stany Zjednoczone dopuściły ją do stosowania na swój rynek dopiero pod koniec ubiegłego wieku. W Unii Europejskiej (w tym i w Polsce) do chwili obecnej nie możemy cieszyć się tym słodzikiem. Wyjątek stanowi Francja, która dopuściła ją na swój rynek konsumencki. Stewia charakteryzuje się słodkim smakiem 300-krotnie przewyższającym cukier.

    Ostatnim ze słodzików, który chciałbym przypomnieć w tym mini rysie historycznym jest:

    Sukraloza (lepiej znana pod nazwą handlową Splenda)

    – to kolejny bardzo silny zastępnik cukru. Przyjmuje się, że jest ponad 600-krotnie słodszy niż cukier. Po raz pierwszy otrzymano go w roku 1976. Podobnie jak aspartam posiada bardzo bogatą literaturę naukową związaną z aspektem bezpieczeństwa. Ze względu na strukturę chemiczną bardzo często stosowana jest do przygotowywania potraw wymagających obróbki termicznej.

    Skoro wiemy już, jakie niskokaloryczne zamienniki cukru możemy najczęściej spotkać, znamy ich siłę oraz kontrowersje dotyczące bezpieczeństwa stosowania przyjrzyjmy się temu, dlaczego postrzegane są czasem jako jedna z przyczyn otyłości na świecie, skąd te spekulacje i odpowiedzmy sobie na pytanie czy:

    Słodziki powodują przyrost wagi i tkanki tłuszczowej?

    Mimo śladowych ilości kalorii dostarczanych przez wyżej wymienione słodziki, część badaczy, autorów i dyskutantów forów, oskarża je o zdolność do zwiększania masy ciała. Wiemy doskonale, że aby wywołać wzrost tkanki tłuszczowej musimy przez dłuższy czas (jak długi to kwestia dyskusyjna) dostarczać organizmowi nadmiaru kalorii. Skoro nie ma ich w słodzikach, jak tłumaczy się opisane wyżej ich działanie?
    Nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie – raczej sugestie i spekulacje, ale na tyle poważne, że warto je przybliżyć! Po przedstawieniu hipotez do części z nich odniosę się w dalszej części artykułu.

    Stymulacja apetytu?

    Zapewne wielu z nas spożywa produkty, w których wykorzystano jeden (lub może wiele?) rodzajów niskokalorycznych słodkości, wymienionych wyżej. Czasem w Waszych opiniach spotykam się ze stwierdzeniem, że po wypiciu napoju typu light odczuwacie większy apetyt. Nie jest to powszechne, niemniej jednak można natrafić na takie relacje. Czy naukowcy próbujący odpowiedzieć na pytanie, jaki wpływ na ewentualny przyrost wagi ciała mają słodziki dopuszczają do siebie te głosy? Okazuje się, że tak. Cześć z nich spekuluje bowiem, że pożywienie o słodkim smaku niedostarczające kalorii (a tak dzieje się w przypadku słodzików) w pewien sposób oszukuje nasz mózg, który oczekuje później na inne potwierdzenie zaspokojenia głodu. Gdy go nie otrzymuje, może nastąpić zwiększone zapotrzebowanie na kalorie – czyli kolejny (lub większy następny) posiłek. Po części może być to prawda, gdyż badając mózg poddawany działaniu cukru i słodzika odkryto nieco inną stymulację, co może być nieco zaskakujące, gdyż oba produkty pobudzają te same receptory słodkiego smaku na języku.

    Mniejsza odpowiedź termogeniczna na posiłki ze słodzikami?

    Po spożyciu posiłku zawierającego kalorie nasz organizm uruchamia cała kaskadę zdarzeń, które pozwalają nam jak najlepiej wykorzystać składniki odżywcze. Jednym z aspektów przetwarzania pokarmów jest wzrost tempa spalania kalorii nazywany (ku zaskoczeniu ?) poposiłkowym wzrostem termogenezy (w języku angielskim często spotykany skrót – TEF). Zapewne kojarzycie nagły wybuch ciepła po obfitym posiłku. To właśnie jedna z cech charakteryzująca TEF. Okazuje się, że jeśli podamy pokarmy niskokaloryczne o znacznym posmaku słodyczy organizm reaguje dużo niższym wydatkowaniem poposiłkowym energii w porównaniu do produktu zawierającego cukier (o wyższej kaloryczności). I faktycznie, w badaniach na zwierzętach szczury karmione sacharyną miały mniejszy przyrost temperatury ciała, niż wtedy, gdy przyjmowały równie słodki posiłek zawierający cukier. Naukowcy konkludują, że właśnie z tego powodu zwierzęta mogły zjadać więcej przy jednoczesnym ograniczaniu wydatkowania energii. Jak domyślamy się, jeśli trwałoby to przez dłuższy odcinek czasu – przyrost wagi byłby odpowiedzią. Na ile owa spekulacja może mieć znaczenie w całym obrazie ewentualnego przyrostu masy ciała postaram się odpowiedzieć w dalszej części.

    Jedzenie jako przyjemność?

    Kolejnym mechanizmem, na który wskazują badacze przy ocenie zdolności do zwiększania masy ciała po spożyciu słodzików jest fakt, iż cukier oddziałuje silniej na obszary mózgu odpowiedzialne za odczuwanie satysfakcji. Jeśli słodziki nie mają tej mocy, mogą zatem powodować większe oczekiwanie kolejnego posiłku. Czy to jest klucz? Przyjrzymy się.

    Druga strona medalu

    Poznaliśmy już główne argumenty przytaczane przez zwolenników wpływu słodzików na przyrost masy ciała. Co znajdziemy zatem po drugiej stronie barykady (bo że taka istnieje, uważni Czytelnicy moich artykułów mogli się domyślać)?

    W związku z tym, iż niskokaloryczne zastępniki cukru są dostępne od dawna oraz, że zdecydowana większość z nas lubi potrawy słodkie nie może być zaskoczeniem fakt, że na przestrzeni lat wykonano wiele badań, które mogą nam po części wyjaśnić wątpliwości na temat ewentualnego związku słodzików i przyrostu wagi ciała/tkanki tłuszczowej (częściej w literaturze spotyka się w tym kontekście pojęcie wagi ciała niż tkanki tłuszczowej, ale chyba w sferze marzeń pozostaje myśl, że od słodzików rosną nam mięśnie). 

    Zdecydowana większość doniesień naukowych odrzuca hipotezę o wpływie słodzików na zwiększanie wagi ciała. Część z nich dopatruje się co prawda niektórych z wyżej wymienionych aspektów oddziaływania słodzików na nasz organizm, ale jednak ów wpływ nie jest na tyle znaczący, aby dać jednoznaczną odpowiedź na związek przyczynowo-skutkowy.

    Po kolei przyjrzymy się teraz wybranym wnioskom z niektórych badań.

    Według Barbary Rolls, problem po raz pierwszy pojawił się w roku 1986, gdy w badaniu stwierdzono, że roztwór wody z glukozą miał mniejszy wpływ na apetyt, niż roztwór słodzony aspartamem. W grupie z aspartamem badani odczuwali bowiem zwiększone dążenie do jedzenia oraz zmniejszone odczucie satysfakcji wynikające ze spożycia pełnego posiłku. Jednak, jak słusznie zauważa autorka metaanalizy, odczucie większego apetytu nie zawsze przekłada się na większe realne spożycie. Podobne wyniki uzyskano w eksperymencie, gdy badano wpływ gum do żucia na organizm. Jednym z wyników okazało się zwiększone wydzielanie kwasu żołądkowego w odpowiedzi na przewidywany napływ pokarmu do strawienia.

    Ciekawy eksperyment przeprowadził z kolei Blundell wraz ze swoim zespołem. Podawali oni aspartam nie w formie roztworu (jak większość innych badaczy), ale zamknięty w kapsułkach. I okazało się, że zarówno, gdy aspartam był podany w dawce 235 mg, jak i w dwukrotnie większej, wielkość przyjmowanego później posiłku była niższa. Wyniki tego eksperymentu należy traktować jednak dość ostrożnie. Jak wspomniałem bowiem wyżej, większość badań nie znajduje związku między ilością przyjmowanych kalorii w posiłku oddalonym w czasie, a poprzednim, słodzonym aspartamem.

    Specjalnie użyłem rozgraniczenia dla aspartamu. Nie każdy przecież niskokaloryczny zastępnik cukru musi w analogiczny sposób oddziaływać na odczucie głodu, mózg, czy też w konsekwencji mieć identyczny wpływ na ewentualny wzrost wagi. I rzeczywiście, słodzikiem, który wykazał bezpośredni wzrost spożycia pokarmów u badanych podmiotów, okazała się sacharyna – tak, ten pierwszy, ale z reguły już mniej rozpowszechniony słodzik. W niektórych badaniach okazywało się, że osoby, którym podawano sacharynę spożywały więcej w następnych posiłkach.

    W wielu badaniach, które omawia Rolls, część (niewielka) badań potwierdza związek między aspartamem, a zwiększeniem odczucia głodu, inne zaś przeczą tym doniesieniom. Żadne z cytowanych badań nie potwierdza jednak wpływu na zwiększenie spożycia pokarmów. Jak wspomniałem, gdy aspartam podawano w formie kapsułek - owo spożycie nawet spadało!

    W niektórych badaniach po posiłku niskokalorycznym zaobserwowano natomiast zwiększone spożycie (i próbę nadrobienia brakujących kalorii) w następnych porach karmienia. Jednak badanie wykonane przez Drewnowski’go wraz z zespołem pokazało, że jeśli - dzięki słodzikom - uniknięto 400 kcal w posiłku to osoby badane zrekompensowały to sobie jedząc więcej w kolejnych posiłkach, jednak jedynie w niewielkim (wynoszącym około 110 kcal) stopniu. Widzimy więc, że spożycie netto zmniejszyło się o około 290 kcal. Nie muszę dodawać, jaką pomocą może być taki ubytek (bez wysiłku w końcu) dla osoby walczącej z nadwagą!

    Oczywiście, badania dotyczące słodzików nie ograniczają się wyłącznie do sacharyny oraz do aspartamu. Badania stewii i aspartamu przyniosły bowiem podobne wyniki. W obydwu przypadkach, zastępowanie cukru słodzikiem w jednym posiłku nie powodowało zwiększonego spożycia jedzenia w następnym. Sytuacja powtarza się dla większości słodzików, a zatem jest to trend ogólny. Zapamiętajmy więc tę prawidłowość - część kalorii, o którą uszczuplimy swój posiłek dzięki zastosowaniu (większości) słodzików, nie zostanie nadrobiona w postaci większego posiłku, spożytego w następnej kolejności. W tym miejscu należy przejść do kolejnej ważnej kwestii – smaku.

    Wartym odnotowania jest fakt, iż to osoby, którym podawano zarówno posiłki słodzone cukrem, aspartamem, jak i stewią - jako najprzyjemniejsze wskazywały te z zawartością aspartamu.

    Nie może zatem dziwić stwierdzenie, że użycie słodzików w dłuższej perspektywie czasu, u osób odchudzających się wykazuje duży, pozytywny wpływ na stopień utrzymania rygoru diety, który bez nich jest zdecydowanie trudniejszy. W przypadku osób o dużej otyłości może to mieć kluczowe znaczenie! Podobne wyniki obserwowano, gdy osoby odchudzające się kończyły dietę. Te, które nie stosowały aspartamu, po okresie około trzech lat uzyskiwały wagę wyjściową, tę sprzed redukcji. Ci, którzy ‘wspomagali się’ aspartamem - nadrobili jedynie połowę utraconej wagi.

    U niektórych osób samo używanie słodzika w miejsce cukru może powodować większą motywację (pomijając inne aspekty) przykładania się do diety. Osoby takie często wybierają zdrowsze i mniej kaloryczne pokarmy, nawet podświadomie dbając o swoje postanowienie.

    Podsumowanie – czyli light and large ?

    Mam nadzieję, że niniejszy artykuł wyjaśnia większość niewiadomych, koncentrujących się wokół tematu słodzików. Według mnie, słodziki same w sobie nie powodują przyrostu wagi ciała czy też tkanki tłuszczowej u większości je stosujących. Jedyny wyjątek, na który muszę zwrócić uwagę po lekturze wielu doniesień naukowych może stanowić sacharyna. I znów historia zatacza koło, bowiem została ona odkryta jako pierwsza, jako pierwsza zaczęła wzbudzać kontrowersje i wygląda na to, że wzbudza je również w aspekcie omawianym w bieżącym artykule.

    Jeśli więc używasz słodzików do walki z własnymi słabościami, ale ciągle nie jesteś zadowolony z efektów - postaraj się, aby w Twojej rozpisce dietetycznej nie było zbyt dużej ilości produktów z zawartością sacharyny.

    Z kolejną myślą, z którą spotkałem się w wielu miejscach, iż: przecież najbardziej otyli są ci, którzy spożywają najwięcej słodzików, muszą więc one oddziaływać na ilość ich tkanki tłuszczowej – polemizowałbym.

    Uważam bowiem, że nie jest tak do końca. Jak to często w życiu bywa, mylimy związek przyczynowy z koegzystencją faktów. Badania dowodzą jasno, że słodziki nie powodują przyrostu masy ciała (wyjątek wyżej). Na cóż jednak komuś taki wniosek, jeśli będzie używał go (jak i słodzików) jedynie jako wymówkę i regularnie zamawiał np. napój o smaku coli w wersji light (bezkalorycznej) do posiłku składającego się z dwóch super mega sized pizz?

    Logicznym jest więc, w okresie gdy kontrolujemy ilość naszej tkanki tłuszczowej (bul king diet anyone ? ?), aby nie zastępować kalorii, których unikamy dzięki słodzikom, kaloriami pochodzącymi z innych źródeł.

    Wszystko bowiem można, ale z umiarem – ta złota myśl sprawdza się również i w omawianym temacie.

    Bibliografia:

    1. Henkel J.; Sugar substitutes. Americans opt for sweetness and lite.; FDA Consum. 1999 Nov-Dec;33(6):12-6.
    2. Hampton T.; Sugar substitutes linked to weight gain.; JAMA. 2008 May 14;299(18):2137-8.
    3. Barbara J Rolls; Effects of intense sweeteners on hunger, food intake, and body weight: a review; Am J C/in Nutr l991;53:872-8.
    4. Anton SD, Martin CK, Han H, Coulon S, Cefalu WT, Geiselman P, Williamson DA.; Effects of stevia, aspartame, and sucrose on food intake, satiety, and postprandial glucose and insulin levels., Appetite. 2010 Aug;55(1):37-43. Epub 2010 Mar 18.
    5. Intense Sweeteners: Effects on Appetite and Weight Management www.afic.org
    6. Questions and Answers About Low-Calorie Sweeteners, Appetite and Weight Management www.foodinsight.org
    7. Drewnowski A, Massien C, Louis-Sylvestre J, Fricker J, Chapelot D, Apfelbaum M.; Comparing the effects of aspartame and sucrose on motivational ratings, taste preferences, and energy intakes in humans.; Am J Clin Nutr. 1994 Feb;59(2):338-45.
    8. Canty DJ, Chan MM.; Effects of consumption of caloric vs noncaloric sweet drinks on indices of hunger and food consumption in normal adults.; Am J Clin Nutr. 1991 May;53(5):1159-64.
    9. Drewnowski A, Massien C, Louis-Sylvestre J, Fricker J, Chapelot D, Apfelbaum M.; The effects of aspartame versus sucrose on motivational ratings, taste preferences, and energy intakes in obese and lean women.; Int J Obes Relat Metab Disord. 1994 Aug;18(8):570-8.
    10. Rolls BJ, Kim S, Fedoroff IC.; Effects of drinks sweetened with sucrose or aspartame on hunger, thirst and food intake in men.; Physiol Behav. 1990 Jul;48(1):19-26.
    11. Renwick AG.; Intense sweeteners, food intake, and the weight of a body of evidence.; Physiol Behav. 1994 Jan;55(1):139-43.
    12. Black RM, Tanaka P, Leiter LA, Anderson GH.; Soft drinks with aspartame: effect on subjective hunger, food selection, and food intake of young adult; Physiol Behav. 1991 Apr;49(4):803-10.
    13. Drewnowski A.; Intense sweeteners and the control of appetite.; Nutr Rev. 1995 Jan;53(1):1-7.
    14. Rogers PJ, Blundell JE.; Separating the actions of sweetness and calories: effects of saccharin and carbohydrates on hunger and food intake in human subjects.; Physiol Behav. 1989 Jun;45(6):1093-9.
    15. Swithers SE, Davidson TL.; A role for sweet taste: calorie predictive relations in energy regulation by rats.; Behav Neurosci. 2008 Feb;122(1):161-73.
    16. Frank GK, Oberndorfer TA, Simmons AN, Paulus MP, Fudge JL, Yang TT, Kaye WH.; Sucrose activates human taste pathways differently from artificial sweetener.; Neuroimage. 2008 Feb 15;39(4):1559-69. Epub 2007 Nov 19.
    17. Do intense sweeteners increase appetite and food intake?". Nutrition Research Newsletter. FindArticles.com
     

    1447 Podziel się:
     
    Drukuj

    Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany.
    zaloguj się   › zarejestruj się
    ZAMÓW TERAZ
    Prenumerata_46PB On-line 45

    WYDARZENIA

    Ladies
    NAJNOWSZE VIDEO
    zobacz więcej

    NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKU£Y

    CZYTANE
    OCENIANE
    PRZESYŁANE

    ZADAJ PYTANIE

    Być może odpowiedź znajdziesz w magazynie Perfect Body!
    Aby zadać pytanie musisz być zalogowany.
    zaloguj się   › zarejestruj się

    ANKIETA

    Wybierz najlepsze hasło dla magazynu Perfect Body:
    Perfect Body - encyklopedia dobrej sylwetki
    Perfekcyjnie napisany, dla każdego zrozumiały Perfect Body, doskonały
    Perfect Body - drogowskaz prawdziwego mężczyzny
    Perfect Body, czasopismo każdego sportowca
    Uwaga silny magazyn dla ludzi aktywnych - Perfect Body: Nie otwierać bez konsultacji ze specjalistą.
      wyniki

    NEWSLETTER

    podaj swój e-mail:

    TAGI

    anabolizm mięśnie BCAA HMB HST IGF-1 MAPK/ERK MMA aminokwasy anabolik anabolizm antykatabolik astaksantyna beta karoten białko dieta hipertrofia hormony karotenoidy ksenoestrogeny leucyna mTOR mięśnie plan treningowy policja ramiona regeneracja seks sen sex siła suplementy testosteron tkanka tłuszczowa trening warzywa witamina A wojsko węglowodany


    © Nutrifarm Sp. z o.o.
    All Rights Reserved
    PODSTAWOWE LINKI

    Trening
    Dieta I Suplementacja
    Zdrowie
    Ert
    Kuchnia
    Sex
    WYDAWNICTWO

    Kontakt
    Prenumerata
    Wydarzenia
    Nota prawna
    Polityka Cookies
    TWOJE KONTO

    Zaloguj się
    Zarejestruj
    Przypomnij hasło
    DOŁĄCZ DO NAS

     Facebook
     Twitter
     Youtube

    Do góry ˆ