Maciej Sulęcki vs Gabriel Rosado 15 marca w Filadelfii

4 marca 2019
436 Wyświetleń

Najlepszy zawodnik wagi średniej i super półśredniej w Polsce – Maciej Sulęcki – po raz kolejny zaprezentuje się amerykańskiej publiczności 15 marca na gali w Filadelfii.
Przeciwnikiem, z którym skrzyżuje rękawice Polak, będzie nieustępliwy oraz bardzo doświadczony Amerykanin – Gabriel Rosado.

Rosado, choć jego rekord na to nie wskazuje, będzie bardzo ciężkim rywalem dla Sulęckiego. Amerykanin w swojej dotychczasowej karierze zaliczył 24 wygrane, w tym 14 przez nokaut, natomiast 11 razy to rękę jego rywala podnoszono podczas ogłaszania wyniku. To, co imponuje w karierze Gabriela Rosado, to klasa rywali, z jakimi mierzył się w ringu. Wśród jego byłych rywali są tacy zawodnicy, jak David Lemieux, Martin Murray, były już mistrz organizacji WBC Jermell Charlo oraz zawodnik, którego żadnemu miłośnikowi boksu nie trzeba przedstawiać – Gennady Golovkin. Warto nadmienić, że w każdej walce, wygranej czy przegranej, Rosado prezentował niesamowite serce do walki oraz hart ducha.

Maciej Sulęcki czekał prawie rok od walki z Danielem Jacobsem na ogłoszenie jego walki ze światowej klasy rywalem. W listopadzie zeszłego roku, na gali w Gliwicach, walczył z Francuzem – Jean Michelem Hamilcaro. Maciek skończył tą walkę w 2 rundzie, co było dobrą rozgrzewką przed starciem z kolejnym rywalem, jakim będzie Gabriel Rosado.

Walka w cieniu tragedii

Niestety, najbliższa walka Macieja Sulęckiego nie będzie taka, jak wcześniejsze starcie na amerykańskiej ziemi z Danielem Jacobsem… 20 listopada 2018 roku zmarł znakomity trener, Andrzej Gmitruk, zostawiając głęboką wyrwę w polskim pięściarstwie, a Sulęckiego – bez trenera.

Takiej osobistości, jak Andrzej Gmitruk, długo w polskim boksie możemy się nie doczekać. Były trener Tomasza Adamka czy Mateusza Masternaka odnosił jeszcze większe sukcesy jako trener boksu amatorskiego. Przez wiele lat był szkoleniowcem Reprezentacji Polski. Pod jego skrzydłem trenowały takie legendy polskiego pięściarstwa, jak Andrzej Gołota, Bogdan Gajda, Zbigniew Raubo czy Dariusz Kosedowski. Był postacią rozpoznawalną również poza granicami naszego kraju. Pod koniec lat 80-tych i 90-tych swoją wiedzę przekazywał pięściarzom z norweskiej kadry bokserskiej.

To, w jaki sposób Maciej Sulęcki zaprezentował się w kwietniu zeszłego roku podczas walki z Jacobsem, dobitnie pokazuje, że jego współpraca z Andrzejem Gmitrukiem układała się świetnie. Bardzo dobrze dobrana taktyka, świetnie przygotowana forma oraz żywiołowe podpowiedzi w narożniku sprawiły, że naprawdę zabrakło bardzo niewiele, by wygrać walkę.

Po śmierci trenera Gmitruka Sulęcki oznajmił, że nie interesuje go już współpraca z zagranicznymi szkoleniowcami. Wydawało się więc oczywiste, że w takim razie jego wybór padnie na Piotra Wilczewskiego. Wilczewski jest jednym z najlepszych, polskich trenerów boksu na dzień dzisiejszy, obok Fiodora Łapina. Obecnie prowadzi m.in. takich zawodników, jak Mariusz Wach czy Mateusz Rzadkosz.

Rosado, a co potem?

Przed tą walką na Macieju Sulęckim ciąży dużo większa presja, niż przed poprzednimi walkami. Według bukmacherów Polak jest faworytem w starciu z Rosado. Poza tym ta walka może być wyznacznikiem co do dalszej kariery Maćka. Będąc wysoko w rankingach organizacji WBO i WBA, ma szansę otrzymania walki mistrzowskiej. Ewentualne zwycięstwo w najbliższej walce może zbliżyć Polaka do walki z Demetriusem Andrade lub Robem Brantem. Dodatkowo polski pięściarz podpisał kontrakt na 3 walki z platformą DAZN, która transmituje ważne wydarzenia sportowe. DAZN transmitowało m.in. walkę Anthonego Joshuy, a w październiku tego roku wyłożyło (bagatela!) 365 milionów dolarów na 11 najbliższych walk “Canelo” Alvareza. Dzięki temu kontraktowi kariera pięściarza z Warszawy może wznieść się na zupełnie inny poziom.

15 marca, w nocy z piątku na sobotę, wszyscy musimy mocno trzymać kciuki za naszego rodaka. Maciej Sulęcki, obok Adama Kownackiego, jest jedynym polskim bokserem, którego biodra mogą niedługo zostać ozdobione pasem mistrzowskim, a osoba dołączyć do grona zawodowych, polskich mistrzów świata, czyli takich sław, jak Tomasz Adamek, Dariusz Michalczewski, Krzysztof Włodarczyk czy Krzysztof Głowacki.

Przemysław Ambroziak