WODA CZY MLEKO?

29 listopada 2017
119 Wyświetleń


To odwieczne pytanie, które każdy z nas sobie kiedyś zadawał:

w czym najlepiej rozpuszczać odżywki białkowe lub węglowodanowo-białkowe.

Różnica polega przede wszystkim na czasie, w jakim substancje odżywcze zostaną strawione i wchłonięte przez nasz układ pokarmowy. Produkty mleczne zawierają bowiem laktozę (cukier mleczny) oraz tłuszcze, przez co organizmowi zajmie o wiele więcej czasu wchłonięcie i uwolnienie zarówno białek, jak i węglowodanów.

Poza tym każdy z nas ma inną tolerancję laktozy, a niektórzy prawie wcale jej nie przyswajają, przez co może u niektórych mocno obciążać układ pokarmowy. Pamiętajmy również o tym, że każdy dodatek węglowodanów i tłuszczów zwiększa kaloryczność. Powinien być zatem wliczony w całodniowy bilans energetyczny, zwłaszcza u osób skupiających się na redukcji zbędnej tkanki tłuszczowej.

Mleko niewskazane jest również dla osób z problemami skórnymi oraz dla tych, którzy mają kłopot z dużą retencją wody podskórnej. Jest też silnym alergenem.

Alternatywą jest tutaj użycie mleka bez laktozy, mleka ryżowego lub migdałowego, Za te produkty (niestety) musimy znacznie więcej zapłacić…

Okołotreningowo zaleca się przyjmowanie odżywek na bazie wody. Zwłaszcza wtedy zależy nam na szybkiej absorpcji oraz uniknięciu dyskomfortu ze strony układu pokarmowego.

Jeżeli przygotowujemy posiłki na bazie białka, wtedy możemy spokojnie użyć produktów mlecznych (jeśli nie mamy na nie alergii) i przyrządzić na przykład owsiankę na mleku lub kefirze.

Mleko można także wykorzystać wtedy, jeżeli odżywka białkowa jest naszym ostatnim posiłkiem w ciągu dnia lub zastępuje nam jeden z posiłków. Wtedy spowolnimy procesy trawienia oraz zwiększymy uczucie sytości.

Mleko dodatkowo poprawia walory smakowe szejka, a wiem, że wielu z nas na tym zależy.

PODSUMOWUJĄC

jeżeli jesteśmy w okresie budowania masy mięśniowej i nie mamy uczulenia na laktozę, spokojnie możemy korzystać z mleka i kefirów do sporządzenia odżywek.

W czasie, w którym skupiamy się na redukowaniu zbędnej tkanki tłuszczowej, o wiele bezpieczniejsze i bardziej efektywne jest użycie w tym celu wody.

Michał Droszczyński

 

Wystaw komentarz