ŻYWIENIE NA TRASIE I NA SIŁOWNI

9 listopada 2017
142 Wyświetleń


W sportach wytrzymałościowych funkcjonuje pojęcie: „żywienie na trasie”. Przedstawiciele dyscyplin wytrzymałościowych, o czym za chwilę więcej się dowiemy, kontynuują na tyle długo wysiłek, że muszą po drodze uzupełniać „paliwo”. Z myślą o żywieniu na trasie dzisiejszy rynek suplementów sportowych oferuje wygodne preparaty, np. w postaci żeli w jednorazowych opakowaniach. I tutaj często padają pytania…

Czy takie odżywki mogą mieć zastosowanie w treningach wykonywanych w dyscyplinach sylwetkowych, takich jak np. kulturystyka?

Czy charakter wysiłku wkładanego w takie treningi motywuje wykorzystanie np. żelu odżywczego podczas sesji ćwiczeń oporowych?

Czy zastosowanie podobnej odżywki da np. kulturyście realną korzyść w postaci wspomagania rozwoju masy mięśniowej?

NA TRASIE

Paliwem dla pracujących mięśni są kwasy tłuszczowe, węglowodany proste i wolne aminokwasy. Zasoby zmagazynowanego w naszym organizmie paliwa w postaci tłuszczu, glikogenu i białka są tak ogromne, że starczyłyby pewnie na kilka dni nieprzerwanego wysiłku. Problem tworzy tu jednak glukoza. Po pierwsze, jest ona niezbędna w pewnych ilościach do spalania kwasów tłuszczowych (słynne powiedzenie: „tłuszcz spala się w ogniu węglowodanów”), a po drugie, z niej właśnie głównie korzysta mózg jako z surowca energetycznego. Gdy podczas wysiłku ubożeją więc zasoby glukozy zmagazynowanej w glikogenie mięśniowym i wątrobowym, obniża się efektywność spalania kwasów tłuszczowych z jednej strony, z drugiej zaś odbierający sygnały o zubożeniu zapasu glikogenu mózg odłącza aparat ruchu, rezerwując resztki glukozy dla siebie. Ten drugi efekt nazywany jest w sportowym żargonie „ścianą maratończyka”.

(…)

A wyniki tego badania wyglądają niezwykle zachęcająco: w porównaniu z grupą trenującą bez wspomagania masa mięśniowa zwierząt z grupy mleczanowo-kofeinowej wzrosła o 4%, przy 1.25-procentowym spadku całkowitej masy ciała, co zaświadczało ogólnie o ponad 5-procentowej redukcji tkanki tłuszczowej. Jednocześnie odnotowano 9-procentową różnicę na korzyść grupy mleczanowo-kofeinowej w koncentracji mięśniowego DNA, co ewidentnie potwierdzało fakt, że mieszanina mleczanu z kofeiną silnie stymulowała miogenezę in vivo, gdyż dodatkowy DNA mógł pochodzić jedynie z jąder komórek satelitarnych.

W tej sytuacji to już nie mamy najmniejszych wątpliwości, że produkty przeznaczone do żywienia na trasie mogą być z równym powodzeniem i wysoką skutecznością wykorzystywane podczas treningu oporowego na siłowni, a w szczególności te, które są wzbogacone o aminokwasy i kofeinę.

Cały artykuł do przeczytania w 47. numerze magazynu Perfect Body w sprzedaży na początku listopada 2017 w:

  • salonach prasowych Kolporter, Empik oraz RUCH,

  • punktach Perfect Body Center,

  • najlepszych sklepach z suplementami diety i odżywkami dla sportowców,

  • prestiżowych klubach fitness.

Wystaw komentarz