OSZUKIWAĆ CZY NIE OSZUKIWAĆ? Oto jest pytanie!

7 grudnia 2016
54 Wyświetleń

Ogólnie przyjętym dogmatem wśród kulturystów jest zalecenie, aby nie oszukiwać podczas wykonywania powtórzenia. Celem oszukiwania jest przecież „zdjęcie” części obciążenia z poddawanego treningowi mięśnia i ułatwienie sobie życia poprzez włączenie do ćwiczenia innych, wcześniej niezaangażowanych, mięśni. Takie działanie ma w konsekwencji prowadzić do mniejszych przyrostów masy mięśniowej.

Naukowcy z Wielkiej Brytanii postanowili sprawdzić czy tak jest w rzeczywistości. Wyniki badania będą być może dla części z Was zaskakujące. Okazuje się bowiem, że jeśli wykorzystamy delikatne oszukiwanie, możemy bez zwiększania obciążenia zmusić pożądane mięśnie do spotęgowanego wysiłku. Oczywiście, jeśli zwiększymy nieznacznie również i obciążenie – bodziec będzie jeszcze silniejszy. Jak się zapewne domyślacie, obie taktyki działają tylko w niewielkim zakresie.

I tak, jeśli nadmiernie zwiększycie obciążenie, będziecie musieli zredukować ilość powtórzeń (mniejszy TUT). Z drugiej strony, jeżeli nadmiernie będziecie oszukiwać, stanie się to, przed czym przestrzegali Was starsi koledzy – zdejmiecie znaczną część obciążenia z ćwiczonych mięśni.

Wniosek jest jednoznaczny – jeśli oszukując nieznacznie sobie pomożecie, poprawicie swój trening i szanse na większe mięśnie. Zawsze jednak przy zachowaniu bezpiecznego podejścia do treningu.

Bibliografia:

Arandjelović O., Does cheating pay: the role of externally supplied momentum on muscular force in resistance exercise., Eur J Appl Physiol. 2012 May 22.

 

Wystaw komentarz